Ciekawe skąd PAP wiedział, ze Pani Wanda znała/zna niemiecki na tyle by pertraktować z oprawcami. Nie twierdzę, że tego języka nie znała. Ale nie jestem tez przekonany, że po niemiecku jak po polsku mówiła. Co innego gdyby to byli Ukraińcy. Nasze bratnie języki są bardzo podobne i nawet ja czasami rozumiem jak mnie o coś jakiś Ukrainiec na ulicy zagadnie.
https://kresy.pl/wydarzenia/pap-cenzuruje-wspomnienia-ocalalej-z-rzezi-woli-usuwa-z-nich-ukrainskich-sprawcow/
Dobrze, ze Pani Wanda żadnych urzędów już nie piastuje. Bo jak jeden pan wspomniał coś o (braku) wdzięczności to go w nagrodę z roboty wylali.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)