Janko Walski Janko Walski
544
BLOG

GŁODÓWKA KLAUDIUSZA WESOŁKA***

Janko Walski Janko Walski Polityka Obserwuj notkę 17

wyrazem protestu wobec odmowy nadania mu statusu więźnia politycznego.

 
W dniu dzisiejszym (22 kwietnia 2011 r.) Poseł PiS Zbigniew Kozak wraz z Waldemarem Kalinowskim z Porozumienia Rawskiego, odwiedzili Klaudiusza Wesołka, przebywającego w areszcie śledczym na ul. Kurkowej 18 w Gdańsku Głównym. Relację z wizyty oraz treści rozmów z Klaudiuszem uzyskaliśmy z rozmowy z Waldemarem Kalinowskim. 
 
 
 
Klaudiusz Wesołek oświadczył, że od momentu osadzenia w areszcie rozpoczął głodówkę w proteście wobec 
odmowy nadania mu statusu więźnia politycznego, o co wystąpił na mocy artykułu 107 KKW. 
 
Art. 107 KKW (Kodeks Karny Wykonawczy)
§ 1. Skazani za przestępstwo popełnione z motywacji politycznej, religijnej lub przekonań ideowych odbywają karę w oddzieleniu od skazanych za inne przestępstwa; mają prawo do korzystania z własnej odzieży, bielizny i obuwia oraz nie podlegają obowiązkowi pracy.
§ 2. Z uprawnień, o których mowa w § 1, nie korzystają skazani za przestępstwa popełnione z użyciem przemocy.
 
Artykuł ten jak podkreśla Klaudiusz Wesołek (magister prawa) jest artykułem martwym, jako że „nikt nie uznaje się władnym do rozpatrzenia wniosku o nadanie mi statusu więźnia sumienia” – mówi redaktor naczelny Niezależnej Telewizji Internetowej TVG-9.
 
Po zapadnięciu wyroku (w dniu 17 grudnia 2009 r., o czym znajdziecie informację w jednym z poniższych filmów) Klaudiusz wystąpił z wnioskiem o ścigania przestępstwa sądowego do Ministerstwa Sprawiedliwości. Żadnej wiążącej odpowiedzi nie otrzymał, a wyrok w międzyczasie się uprawomocnił. 
 
Klaudiusz Wesołek udzielił Waldemarowi Kalinowskiemu pełnomocnictwa do wyboru pełnomocnika procesowego reprezentującego jego interesy  w postępowaniu 2W 594/09 oraz uzyskania kserokopii akt niniejszej sprawy z sopockiego sądu. Z wnioskiem o umożliwienie wglądu w akta sprawy i wykonanie kserokopii wystąpił również gdyński poseł PiS, Zbigniew Kozak.
 
Parlamentarzyści PiS – poseł Andrzej Jaworski oraz poseł Zbigniew Kozak wzięli czynny udział we wczorajszej pikiecie pod Aresztem Śledczym w Gdańsku, relacja z pikiety została umieszczona TUTAJ.
 
Klaudiusz przebywa w czteroosobowej celi, osadzony jest wraz z mężczyzną skazanym za rzekome stosowanie przemocy w rodzinie.
 
Strażnicy SW – wg relacji odwiedzających oraz wg słów samego więźnia III RP – byli uprzejmi i życzliwi. Szef strażników, major Artur Król poświadczył prawdziwość podpisu Klaudiusza na pełnomocnictwie dla Waldemara Kalinowskiego. Zezwolono również na dokonanie bez dodatkowych zezwoleń zakupów w więziennym sklepie.  Ze względu na podjętą głodówkę zakupiono jedynie wodę mineralną i papierosy.
 
Odwiedzający dostarczyli również dwie paczki – jedną z odzieżą i środkami czystości (Klaudiusz został aresztowany tak jak stał, nie pozwolono mu nic ze sobą zabrać), drugą paczkę żywnościową, przekazaną przez Annę Kołakowską, a przygotowaną ze środków zebranych podczas wczorajszej pikiety. Książki przekazane również zostały dostarczone, mimo naszych obaw, że zostaną zarekwirowane.
 
Jakiekolwiek dalsze kroki prawne w prawie Klaudiusza będzie można podjąć po otrzymaniu kopii akt sprawy z sądu. W dniu dzisiejszym nie było osoby władnej wyrazić zgodę na wykonanie ksero.
 

 

Klaudiusz zostanie zwolniony z aresztu w dniu 4 maja 2011 r.
 
W dniu 26 kwietnia 2011 r., zaraz po świętach o godzinie 12-tej odbędzie się druga pikieta w sprawie uwolnienia Klaudiusza Wesołka – więźnia sumienia III RP, redaktora naczelnego Niezależnej Telewizji Internetowej TVG-9, blogera Nowego Ekranu – naszego kolegi.

Zbiórka jak wcześniej na parkingu Policji na rogu ulic Nowe Ogrody i 3-go Maja w Gdańsku.
 
 
 
 
Przypomnijmy – Klaudiusz został zabrany przez funkcjonariuszy policji ze swojego mieszkania w dniu 19 kwietnia 2011 r., bez powiadomienia go uprzednio do stawienia się do odbycia zasądzonej kary. Kary, która jest kuriozalna, z wyroku, który nigdy nie powinien zapaść w demokratycznym państwie prawa, gdzie respektowana jest wolność mediów. 
 

 

 
ponieważ nie zastosował się do wyroku nakazowego (który nie wiadomo czy mu doręczono – wyrok jest prawomocny) wydanego za FILMOWANIE na sesji Rady Miasta Sopot akcji „Akcja Alternatywna Naszość”  Piotra Lisiewicza (a wcześniej wskazanie im budynku RM Sopot oraz przeprowadzenie z nimi krótkiego wywiadu)
 
 
 
 

 

oraz po akcji, również za FILMOWANIE momentu spisywania członków „Akcji Alternatywna Naszość” przez funkcjonariuszy policji

 

 

Z otrzymanego w dniu 7 grudnia 2009 roku przez Klaudiusza zawiadomienia wynika informacja o skierowaniu wniosku o ukaranie go razem z członkami „Akcja Alternatywna Naszość” – Krzysztofem Joachimiakiem, Łukaszem Kubiakiem, Piotrem Lisiewiczem,  Michałem Kajdanem, Piotrem Montowskim oraz Radosławem Stawickim.
 
Wniosek skierowany do II Wydz. Karnego Sądu Rejonowego w Sopocie zawierał m.in. zarzut rzekomego wymuszenia uległego zachowania na przewodniczącym Rady Miasta Sopot Wiaczesławie Augustyniaku (W 21-osobowej Radzie Miasta Sopotu zasiada 9 radnych PO, którzy tworzą koalicję rządzącą wraz z sześcioma radnymi z Samorządność Sopot. Opozycyjne PiS ma pięciu radnych, jeden radny jest niezrzeszony.)

 

 

W dniu 17 grudnia 2009 r. (jak wynika z filmu Klaudiusza, o fakcie tym dowiedział się z internetu) zapadł w stosunku do jego osoby wyrok nakazowy ograniczenia wolności w postaci odpracowania 30 godzin na rzecz MOP.
 

 

O niesprawiedliwości wyroków sądów – nie jest to bowiem pierwszy tak krzywdzący wyrok w sprawie Klaudiusza – napiszę w kolejnym artykule.
 

 

Elity III RP realizują dobrowolnie, a nawet z entuzjazmem, te same cele polityczne, które w PRLu musiały mieć ochronę armii czerwonej, aparatu partyjnego, milicji, SB i WSW, potężnej sieci tajnych współpracowników. Elity III RP realizują dobrowolnie, a nawet z entuzjazmem, cele polityczne agresywnego imperializmu Kremla bez wsparcia rozbudowanego do przecinków w zdaniach aparatu cenzorskiego. Elity III RP nienawidzą elit przeciwstawiających się im tak samo jak pryszczaci w czasach stalinowskich nienawidzili żołnierzy wyklętych. Elity III RP realizują dobrowolnie, a nawet z entuzjazmem, te same cele polityczne co PRL znacznie lepiej. W PRLu nie stawiano pomników hordom bolszewickim z 1920 roku, ze szkół nie rugowano Mickiewicza, pod koniec nie wsadzano do więzienia na 8 miesięcy kogoś kto powiedział, że rządzący są głupi, nie prowadzono frontalnej wojny z polską tradycją i Kościołem, nie zwalczano w sposób jawny tego wszystkiego co buduje poczucie tożsamości narodowej i co daje poczucie dumy Polakom, nie niszczono na taką skalę oświaty i kultury. Nie zlikwidowano polskiego wojska. Podobnie jak dzisiaj starano się przykrywać wasalne relacje, uzależnienie i wyzysk, dobrosąsiedzkimi relacjami, sympatią do Rosji, słowiańską wspólnotą. Łatwiej było ukryć uprzywilejowanie, korupcję i inne właściwe dla systemu neokolonialnego patologie, ale też możliwości w tym względzie z powodu organicznej  niewydolności systemu były bardzo ograniczone.  W żadnym momencie, nawet w czasie stalinowskiej nocy, nie odważono się zabić, w biały dzień, zbiorowo, na oczach całego świata, przywódców tych, którzy na to wszystko się nie godzą. "Nic się nie stało" w chwilę po tragedii smoleńskiej usłyszały elity III RP od swojego najwyższego kapłana. Dlaczego tak się porobiło? "Budowa państwa opartego na aparacie wywodzącym się z PZPR i SB była możliwa tylko pod warunkiem stworzenia gigantycznego systemu kłamstwa. Kłamstwa, w którym agenci komunistycznej bezpieki są bohaterami opozycji, partyjni nadzorcy i niszczyciele polskiej nauki – wybitnymi twórcami, a zwykli tchórze i złodzieje – moralnymi autorytetami" (Antoni Macierewicz - "Najdłuższa walka nowoczesnej Europy")

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka