nie dlatego, że nie mam zdania. Mam: Pan myli się. Żeby to wiedzieć trzeba mieć przynajmniej 10% tej wiedzy, którą ma Ścios.
Pan nie zgadza się z założeniami? To nie są założenia!
Nie wchodząc w meritum, warto zwrócić uwagę na powody, dla których Ścios jest na celowniku. Trzy miliony wejść i szybko rośnie! Demaskuje istotę Bantustanu kontrolowanego przez rosyjskie służby, jakim stała się Polska.
Przy tak ciężkich zrzutach jakie stawia rządzącym kukłom pięć minut nie pozostawałby na wolności,gdyby gdzieś w jego tekstach pojawił się punkt zaczepienia dający szansę dobrania się do skóry choćby w takim zakresie w jakim załatwiono Życie Wołka i samego Wołka (który od tamtego czasu chodzi na czworaka i liże każdą czerwoną d., której się tego zachce). Czy też w jakim atakuje się dzisiaj Gazetę Polską, która przebiła się przez barierę wykluczenia (czego na razie nie udało się dokonać n.p. Naszemu Dziennikowi).
Ścios trafia w dziesiątkę, a jego autorytet szybko rośnie. Wysoka dyscyplina językowa, jasność i precyzja wypowiedzi, żelazna logika analiz, pełna dokumentacja źródeł. Wielkie zagrożenie i popłoch pętaków, i nie ma nawet jak ugryźć!
Agentura wpływu stanie w jednym szeregu z najbardziej radykalnymi swoimi przeciwnikami by osiągnąć jeden tylko cel: zneutralizować takich blogerów jak Ścios, takich dziennikarzy jak Sumliński, Jachowicz, praktycznie całą ekipę Gazety Polskiej, Wildsteina, takich polityków jak Antoni Macierewicz, Jarosław Kaczyński, Anna Fotyga.
Bez tego pierwszego frontu moskiewskie kukły znacznie mniej miałyby kłopotów. Bez trudu zneutralizowałyby ludzi takich jak Szeremietiew, Lisicki, Janke i takich "radykałów", jak tropiciele 'bezkonkurencyjnych kandydatów na Hienę Roku" jeśli nie są wprost oddelegowanymi na odcinek walki dywersyjnej dawnymi lub nowymi, tajnymi lub jawnymi współpracownikami Partii Umoczonych, jak ostatnio okazało się z Kluzik (a wcześniej z Kaczmarkiem).
Bez tego pierwszego frontu, tak powiem to wprost, Pan jeszcze rok zamiatałby ulicę. Nie dlatego, że nie byłoby takich, którzy próbowaliby wesprzeć Pana. Takich zneutralizowano by tak jak Pana. Ten pierwszy front po dwudziest dwóch latach jest jak skała osłaniająca innych.
Od czasów Dzierżyńskiego mechanizm bolszewicki jest prosty: uderza się kafarem z użyciem wszelkich dosŧępnych sił i środków w najbardziej wystających czyniąc mniej wystających, swoje przyszłe ofiary chwilowo paputczikami (pa putii - po drodze).
I o dziwo niezmiennie skuteczny.


Komentarze
Pokaż komentarze