Gorące tematy:

36 obserwujących
455 notek
711k odsłon
5269 odsłon

Artykuły w GW i reportaże w TVN zastępują wyroki sądów

Wykop Skomentuj279

Jakkolwiek cynicznie to zabrzmi, to muszę się przyznać że nie byłem przed miesiącem jakoś specjalnie zaskoczony atakiem na Magdalenę Ogórek. Ani chamskimi obelgami, ani agresją, ani wiekiem napastników – wiekiem który teoretycznie powinien przecież zwiastować kulturę wypowiedzi. Pomyślałem, że czytelnicy Gazety Wyborczej, po prostu wyrazili znów swoje poglądy. Nowością były w tej agresji jedynie poprzyklejane do ubrań serduszka WOŚP – które miały legitymizować szarpanie bezbronnej kobiety i niszczenie jej samochodu. Tu jednak także  można się jedynie cieszyć że żaden sympatyków Jerzego Owsiaka nie podszedł i po prostu nie uderzył kobiety głową w twarz.
.
Skąd moja pewność że agresja, przemoc i fanatyczna nienawiść to znak rozpoznawczy czytelników Wyborczej? Z bardzo prostej przyczyny: mniej więcej rok temu moi znajomi, od zawsze bardzo krytyczni wobec PiS-u, Kaczyńskiego i całego środowiska zaczęli kupować Gazetą Wyborczą. Wcześniej Wyborczej nie czytywali – zrazili się wiele lat temu z powodu natrętnego antyklerykalizmu gazety. Efekt ich powrotu do lektury gazety Michnika był taki, że mniej więcej po trzech tygodniach jakakolwiek rozmowa, choćby o obrzeżach polityki, stała się po prostu niemożliwa. Dawniej rozmawialiśmy mimo różnicy zdań – i choć burzliwie to każdy się starał o uczciwość optyki i argumentów. Mimo wielu lat serdecznej znajomości wystarczyły dokładnie trzy tygodnie  żeby zasiać w nich skrajne zacietrzewienie. Już nie rozmawiamy o sprawach publicznych.
.
Nie chciałem się jednak uprzedzać jedynie na podstawie zbiegu okoliczności. Chciałem zrozumieć dlaczego tak się dzieje, i dosłownie dwa razy, będąc u nich w domu, siadłem sobie z boczku i przejrzałem kilka numerów Wyborczej leżących na szafce. I wtedy zrozumiałem wszystko. Powiem więcej: gdybym ufał tej gazecie, gdybym ją czytał i byłaby dla mnie opiniotwórcza, to być może sam bym dziś krzyczał pod sądami: „Konstytucja!” i nosił koszulkę „OTUA”. Świat Gazety Wyborczej rożni się znacznie od tego w którym żyjemy. W tym świecie Polską rządzą dziś naziści i neofaszyści promujący ideologię Hitlera, po ulicach chodzą uzbrojone bandy skrajnych nacjonalistów i wyszukują z tłumu gejów i Żydów żeby ich stłuc do nieprzytomności, organizacje neonazistowskie są promowane i wspierane przez rząd, w sądach nie ma już właściwie sędziów bo zostali zastąpieni działaczami PiS-u, Jarosław Kaczyński bez żadnych konsultacji mianuje swoich ludzi do Trybunału Konstytucyjnego i KRS, PiS skrócił 6-letnią kadencję Pierwszej Prezes SN po to żeby sfałszować wybory, kobiety siedzą w więzieniach za dokonanie aborcji a dziennikarze w Polsce boją się skrytykować władzę czy Kościół Katolicki bo natychmiast są szkalowani i ponoszą konsekwencje karne. Nie wspominając już choćby o tym, że Jarosław Kaczyński „CHCE” wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej i właściwie jesteśmy już poza wspólnotą z powodu likwidacji sądownictwa, wycinki drzew „w rezerwacie” - wręcz likwidacji! Puszczy Białowieskiej, czy łamania demokracji i Konstytucji „na każdym kroku” - co prawda czytelnicy Wyborczej nie do końca wiedzą który artykuł Konstytucji jest łamany ale „wszyscy prawnicy” i „wszystkie autorytety” z łatwością to wyjaśnią – trzeba tylko kupić Wyborczą albo włączyć TVN24.
.
Kto ma więc pilnować porządku społecznego skoro policja jest organem „reżimu”? Kto ma stać na straży sprawiedliwości i praworządności jeśli w sądach już nie ma sędziów tylko partyjne kacyki? To jest świat Wyborczej – świat zaprojektowany przez opozycję totalną, świat alternatywny. Nie ma już wyroków sądów ani wymiaru sprawiedliwości – teraz na straży sprawiedliwości, porządku publicznego i czystości życia publicznego będą stali czytelnicy felietonów z Gazety Wyborczej i telewidzowie reportaży TVN24 – każde dementi, każde wyjaśnienie sprawy będzie jedynie „kolejnym pisowskim kłamstwem”.  
Będą zwalane pomniki, ludzie szykanowani na ulicy, dzieci dziennikarzy będą wracały ze szkoły zapłakane i oplute, w teatrach będą prowadzone dywagacje czy zlecenie zabójstwa jest jeszcze etyczne czy już nie i jak daleko można przesunąć granice działania. Taki jest świat Gazety Wyborczej – przemoc jest szlachetnym wyrażaniem poglądów, oszczerstwo jest elementem debaty, kłamstwo jest uprawnioną formą wolności słowa a gloryfikacja jest narzucana pod hasłami tolerancji. I nie mam wątpliwości – tak będzie dopóki szeroko rozumiane środowisko nie odzyska władzy – politycznej, medialnej i sądowniczej.
A pomniki będą zwalane przez trzech oprychów którzy przeczytają jakiś artykuł w Wyborczej albo obejrzą reportaż w TVN-ie.
p.s.
I żeby nie było wątpliwości: ciemna przeszłość prałata Jankowskiego nie ma tu kompletnie żadnego znaczenia.

Wykop Skomentuj279
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura