127 obserwujących
806 notek
840k odsłon
  1917   0

HAIKU – POZNANIE INTUICYJNE I PROSTOTA SYMBOLU

Zakaz porównań i metafor?
W ścisłym sensie w zasadzie tak, lecz w praktyce i istocie – nie. Porównania i metafory są istotą poezji. Bez nich mamy, mówiąc w uproszczeniu, wierszowany reportaż lub wierszowany traktat. Takie traktaty w Indiach pisali Nagardżuna, Wasubandhu ubierając w pozornie poetycką „formę” i nazywając hymnami. Fragment takiego „hymnu” Nagardżuny brzmi tak: „Nauczamy, że zależne powstawanie jest pustką. Jest tymczasowe, ponieważ jest współzależne (uzależnione od czegoś innego). Jest ono samą Środkową Drogą”. Oczywiste jest, że taki sposób pisania nie ma  nic wspólnego z poezją. Na drugim biegunie mielibyśmy impresjonistyczną relację z przetaczających się przed oczami zjawisk przyrody. Haiku nie jest ani na jednym, ani na drugim biegunie (choć, trzeba przyznać, nieliczne klasyczne haiku mają naturę „zwykłych obserwacji”, ale przecież nie da się ukryć, że każdy obraz, a jeszcze bardziej zestawienie obrazów, ma komponent mataforyczny).  Jak to sformułował Robert D.Wilson: „Niektóre z haiku autorstwa Basho są zwykłymi obserwacjami (simple observations), ale inne są złożonymi konstrukcjami zanurzonymi w obrazowaniu i metaforach.”
Zasadniczy efekt poetycki uzyskują autorzy tego gatunku poprzez przywołanie konkretnych przedmiotów i zjawisk przyrody i „nasycenie ich figuratywnymi sugestiami idei”. Ojcowie Założyciele haiku znają różnorodne środki literackie (najczęściej ze źródeł chińskich) i można powiedzieć o nich, tak jak prof. Makoto Ueda wyraził się o Basho: „Był otwarty na każdą poetycką i retoryczną technikę, byle tylko dała pożądany efekt.”( „He was open to any poetic or rhetorical technique that would produce the desired effect”). Czy bez porównań i metafor można nasycić np. obraz pojedynczego drzewa znaczeniem pojęcia „samotność”?
„Oto samotność
wśród ukwieconych wiśni
cyprys wyniosły
[Basho]
Zachodni poeta napisałby po prostu „samotny cyprys”, albo "samotny, dumny cyprys". Akt poetycki zastosowany i tu i tam, nie różniłby się jednak w swej istocie. Obydwa sposoby są zastosowaniem jednej z odmian metafory – animizacji. Od metafory w poezji nie da się uciec. Dlatego takie wśród teoretyków literatury toczą się spory o istotę metafory (vide: różne teorie metafory, porównaniowa, substytucyjna, interakcyjna etc.). Wydaje się, że arystotelesowska, substytucyjna definicja metafory ( „metafora jest to przeniesienie nazwy jednej rzeczy na inną”) jest trafna, lecz niewystarczająca i wymagająca rozwinięcia.
A porównanie? Czy też zakazane w haiku. Oczywiście w sensie wąskiej definicji traktującej porównanie, jako konstrukcję semantyczną sprzęgniętą za pomocą wyrażeń: jak, jako, jak gdyby, na kształt, podobny, niby - można powiedzieć, że ten zakaz obowiązuje. Ale gdy porównanie potraktujemy jako „ściągniętą metaforę” (porównaniowa teoria metafory), czyli jako jedną z odmian metafory, to liczne przykłady takiego środka wyrazu artystycznego znajdziemy w klasycznych haiku. Kiedy Issa pisze:
„Pole wymarło
coś chciałby zjeść na pewno
szałas mój biedny”

to mamy tu rozwiniętą i ukrytą postać metafory, którą na Zachodzie poeta sformułowałby: „głodny szałas”, „wygłodzony szałas”. Issa dodatkowo, pozawerbalnie, odwołując się do intuicji czytelnika, dopuszcza mozliwość (albo wręcz nakierowuje na nią) porównania swego ciała do „szałasu”, „domu”, „siedziby”. Przekładając więc jądro tego haiku na zachodni sposób ekspresji poetyckiej, mamy w nim jedną rozbudowaną, złożoną metaforę („głodny szałas [domyślnie: ciała]”) oraz jedną zwykłą metaforę animizacyjną (‘wymarłe pole”). Mamy więc w…jednym haiku 2 metafory i 1 porównanie (ściślej mówiąc: dwie metafory animizacyjne i jedną metaforę porównaniową)! Zakaz złamany frontalnie i bezapelacyjnie! I tak jest w co drugim haiku. Inne przykłady niezliczonych metafor i porównań wyjętych z haiku: liście będą poduszką, ciasteczka będą snem, biała chwilka, kwiaty niosą wspomnienia, krowa zanuci, odwieczne wiosny, cyprys wyniosły, woda zagrała, wiosna pełna marzeń wiedzie nas, dzień się schyli, ranek zbudzi się, żaby wołają noc, obłok zabłysnął lotem, schyłek dnia pulsuje, księżyc patrzy, wiosna odchodzi, niepewny kwiat marudzi, dzwon ogłuszony mgłą, wzgórze jest serdeczne dla wzgórza, rybki rodzą się z nocy, za furtką przeszły kwiaty irysu, chmury płyną rozkołysane zielenią drzew, niech liście zdejmą, samotność serca, drzewo czerstwe, kwiaty gonią mnie oczkiem czarnym, lato-zmień szaty, wypełnia mnie brzęczenie muszek, cienie płaczą łzami staruchy, księżyc nas słucha, wszedł zmierzch, rdestowy dywan, jesienne nasze wyspy, cykada zadzwoni, rozdarty papier drzwi, piszę palcem znak na niebie, skrzyp wioseł smaga fale, pustka zimowa, w sercu biało.
Czasem cała konstrukcja haiku opiera się na metaforach, jak np. w tym, zbudowanym aż z dwóch „nagich” metafor:
Cienie lat dawnych
płaczą łzami staruchy
księżyc nas słucha

[Basho].
Nieraz słyszy się, że absolutnie zabronione jest użycie w haiku porównań posługujących się wyrażeniami:  jak, jako, jak gdyby, na kształt, podobny, niby. Otóż nie. Oto przykłady z klasyki:

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale