24 obserwujących
385 notek
157k odsłon
600 odsłon

Zakończył się jeden bałagan, zaczyna drugi. Epoka Upadłej Władzy

Wykop Skomentuj12

MOTTO 

"Prawa są dobrami, które zasadzają się na władzy; gdy władza upada, upadają także prawa."

[Antoine de Rivarol]


Czas w jakim żyjemy, to: epoka Upadłej Władzy, czas Namnażającego się Bałaganu. Zakończył się jeden bałagan, zaczyna drugi.

Będzie i trzeci - znając głowę, z której to wychodzi. A po trzecim czwarty. I tak ad infinitum . Bałagan nie może nie zrodzić bałaganu. Ta głowa generuje niekończony ciąg bałaganów, w które wciąga wszystkich. Taka jest tej głowy karma , natura i konstrukcja.

I tak będzie, dopóki partia, tożsama z tą głową nie będzie miała tyle procentów, ile miała Unia Wolności w 2001 r. czyli 3,1%.

Zaczyna się nowy bałagan. I zaczną się wielotygodniowe Polaków dyskusje o... kształcie bałaganu, o logice obłędu. Najgorsze jest to, ile czasu i energii tracą obywatele na dyskusje z obłędem generowanym punktowo.  Ile energii społecznej  zamiast na wypracowywanie środków i metod wychodzenia z zapaści gospodarczej - idzie na walkę społeczną z... obłędem. Całe państwo jest chore, nie działa normalnie. 


PS

Wirusowy Zamach Majowy został udaremniony. Pisałem o tym już w marcu. Tymczasem tysiące głosiło apoteozę... Bawarii i terminu majowego. Tysiące logików sponsorowanych, ironistów, propagandystów świadomych, nieświadomych, tajnych i dwupłciowych. Zaraz powrócą, po jednodniowej autokwarantannie. I zaczną głosić chwałę Jedynej Partii i Genialnego Generatora Bałaganu (GGB). Taki los i cara i czynowników. Taka ich karma. But cara na plecach czynownika to obopólna ekstaza.

Tytuły i daty moich notek: (dedykuję ten króciutki spis LogMakowi ;)

14.03.2020 Zapomnijcie o wyborach w maju

21.03.2020 Wojskowy zamach majowy Marszałka i wirusowy zamach majowy Prezesa

Notka ta zaczynała się tak: Szczyt pandemii. Wymarłe miasta. Do urn maszerują pod batogiem Sakiewicza hufce ufnych. Frekwencja 15 %. Nowogrodzko-prezesowe science-fiction. Antyutopia. Koniec mitu. Autozamach...


image


Polską politykę ogarnął kompletny chaos. Nie szukajmy przyczyn tego tam, gdzie ich nie ma. Ten zewnętrzny chaos jest EMANACJĄ wewnętrznego chaosu. Żaden kolejny dzień nie przynosi, nie przyniesie - bo nie może - wyplątania. Z każdym dniem jest gorzej - tak musi być. Bo logiką popędów jest nieskończone generowanie samoniszczących labiryntów. Szamotanina to ideał popędów. Zaplątujesz się, giniesz w labiryncie, który sam generujesz. Im bardziej się szarpiesz i szamoczesz, tym bardziej zaciskają się na tobie więzy twych żądz i popędów.

Jeden z komentarzy internautów trafnie ujmuje pewne sprawy, które większość z nas boi się nazwać po imieniu: 


"Zabawne są te próby racjonalnego tłumaczenia działań Kaczyńskiego. To doszukiwanie się drugiego dna, sensu, geniuszu itp. A wyjaśnienie jest prostsze.Kaczyński jest węzłowiskiem kompleksów, kompleks wykształcenia, urazy z dzieciństwa w relacjach z rówieśnikami. On właściwie jest takim dużym dzieckiem, które pragnie akceptacji i poważania, stąd to jego ciągłe "wiem ale nie powiem" czy oskarżanie innych publicznie o rozliczne zbrodnie, czy takie dziecinne skarżenie się jaki to ja jestem biedny i niedoceniony. Kaczyński jest poza wszelką klasyfikacją, jest osobliwością samą w sobie, działającą na zasadzie popędów. To bardzo inteligentny, ale jednak paranoik."





I

1.

Nie ukrywam, że z czterech postaci polskiej polityki, które wymieniłem w końcu części pierwszej poświęcę obecnie gros rozważań Jarosławowi Kaczyńskiemu. Histrioniczne zaburzenie osobowości J.Palikota nie jest zbyt ciekawym obiektem dla badacza meandrów linii granicznej (borderline) między zdrowiem a patologią. A.Macierewiczowi poświęciłem w ostatnich miesiącach jedną notkę - na razie starczy. L.Wałęsa to przypadek sam w sobie, swego rodzaju folder biura podróży możliwych mikstur przeróżnych zaburzeń rozłożonych malowniczo na podłożu integracji prymitywnej (termin prof. K.Dąbrowskiego) i jeśli zasługujący na opisanie, to raczej w kilku tekstach, czy też małej broszurze.

Opisanie psyche J.Kaczyńskiego najlepiej zacząć od… Jarosława Gowina. Nie dlatego, iżby jego ostatnie anse i kogucie kontredanse miały nieść ze sobą jakiś wymiar istotny, czy też, jakby chciał sam zainteresowany - bohaterski. Nie. Inna mnie rzecz od wielu miesięcy interesuje spośród wypowiedzi p.Jarosława G. Chodzi o sławetną diagnozę cynizmu J.Kaczyńskiego: "Jarosław Kaczyński to najbardziej bezwzględny człowiek w polskiej polityce. Cynik stuprocentowy." Nie sposób przecenić tego stwierdzenia faktu. To już przeszło do historii. Ostatnie wydarzenia związane z pandemią przyniosły wiele innych prób diagnozy ekscentrycznej mentalności i psyche jednoosobowego władcy Polski. Sytuacje graniczne sprzyjają krystalizacji poglądów i postaw oraz zmuszają ludzi do - mówiąc słowami A.Camusa - pokazania, czy większa część ich ukrytej jaźni zasługuje na podziw, czy na pogardę. J.Kaczyński utracił w tych trudnych chwilach zdolność do kontrolowania obrazu siebie, jaki chciałby podtrzymywać w niezbyt wnikliwych obserwatorach.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale