wawel24 wawel24
133
BLOG

Dialog z lustrami i dwa typy ludzi, które uwielbia przywódca

wawel24 wawel24 Polityka Obserwuj notkę 2


image


MOTTO 

„Naród, który nie posiada narodowej samoświadomości jest nawozem na którym wyrastają inne narody”

[Piotr Arkadiewicz Stołypin]

„Każdy naród, który wyraża swe oburzenie, zasługuje na prawo do nadziei. Biada jednak temu, który gnije w milczeniu”

[Cyprian Kamil Norwid]



Niech dojdzie do nas w pełni świadomość tego, że nasz kraj rządzony jest przez jednego człowieka. Będącego w bezustannej traumie (wg jego własnych słów w sądzie podczas procesu z Bolkiem) i stuprocentowego, bezwzględnego cynika deklamującego ślepą miłość do jawnie wrogiego Polsce państwa. Nie przerazić się w odpowiedzi na taki zestaw informacji - to już nie tylko nierozsądek, to samobójstwo.

Partia Jarosława jedną ręką dosypuje ryżu kupionego za pieniądze podatnika, drugą ręką SKRACA SMYCZ. Wyjątkowo cyniczna władza. O programowym i wrodzonym zamordyzmie prezesa można było usłyszeć od lat - ale większość z nas nie dawała temu wiary. Gowin sam to kawał drania, ale dzięki zerwaniu miedzy nim a prezesem mogliśmy usłyszeć doskonałą, trafiającą w 10 charakterystykę prezesa:


"Fanatyczna wiara w słuszność celów usprawiedliwia w jego oczach sięganie po dowolne środki. Nie ma w polskiej polityce człowieka równie bezwzględnego jak on. To 100% cynik."


Przyjrzyjcie się twarzom wierchuszki PIS-u w momentach, gdy nie wiedzą, że są widziani. To są twarze ludzi rozgniecionych. Macierewicza zmusił Kaczyński to zaprzeczenia poglądom sprzed roku. Rok temu Macierewicz ostrzegał, alarmował w sprawie 447. Mówił, że byłaby to katastrofa dla Polski. Po rozdeptaniu przez kotkowego prezesa - Antoni zmienił poglądy o 180 stopni. Szydło ma wygląd rozdeptanej osoby od ponad roku. Kaczyński nie lubi ludzi, którzy mu się ciężko podporządkowują. Uwielbia za to hipokrytów i kłamców w stylu bankowca. Z takimi magikami kabały, cynizmu, tupetu rozumie się bez słów i ogłasza ich… najzdolniejszymi politykami.

Ten rząd łamie kręgosłup narodowi, a mówiąc dokładniej nie rząd, tylko kagan Jarosław i wyselekcjonowani przez niego, ulegli mu całkowicie ludzie. Przed laty krążyła legenda, pseudopsychologiczne rozpoznanie o tym, że Jarosław to osoba niezwykle mądra, mająca tylko jeden feler - że nie ma ręki do ludzi. To oczywista brednia. Ręki można nie mieć dwa, trzy razy, ale gdy ilość fatalnych wyborów idzie w dziesiątki - to mamy tu do czynienia z czymś kompletnie innym. Wszystkie najbardziej spektakularne pomyłki personalne prezesa, to nie żadne pomyłki! On tych ludzi naprawdę podziwiał (Kamiński, Ujazdowski, Marcinkiewicz, Kluzik, Kaczmarek etc., etc.). Błędy prezesa to po prostu 100% cynik, który napotyka równie stuprocentowych cyników, na początku odgrywających przed nim oczekiwaną wersję siebie, potem każdy z tych cyników budzi się i przestaje grać. Dochodzi więc do targania się rogami dwóch cwanych ludzi. Kaczyńskiego ciągnie do podobnych jemu ludzi o dwóch twarzach - i to cała tajemnica jego “pomyłek” personalnych, które żadnymi pomyłkami nie są.

Kaczyński dobiera ludzi na zasadzie podatności na rozpłaszczenie lub wysokiego współczynnika cynizmu i bezwzględności. Tylko te dwa skrajne typy osobowości go interesują. Reszta to masy z którymi się komunikuje też w dwóch wersjach - albo dobrotliwy dziadzia od kotów, albo ledwo skrywający swój autorytaryzm kagan (Popierajcie, nie przeszkadzajcie, przecież myślicie portfelem, dostaniecie do michy, ale jak mnie wybierzecie). Spójrzcie na twarz ministra Kwiecińskiego i posłuchajcie jego sposobu mówienia, to kopia Czaputowicza - uderzający strach, brak kręgosłupa, jakieś rozpłaszczenie mentalne, podobnie prezes UOKIK - Niechciał (nomen omen). To są ludzie, którzy organicznie mają wbudowany układ scalony - pełzaj przed prezesem i czcij go, wynoś każdą jego decyzję, każde zdanie pod niebiosa. Prezes uwielbia takie osoby - czuje się wtedy jak bóg otoczony przez chóry anielskie, zapomina o swojej traumie, tonie w świetle rozsiewanym przez… siebie samego. Przez swoje złudzenia o sobie samym...

Wywiady z mec. Modzelewską ukazywały, jak to Instytut im. Lecha Kaczyńskiego odgrywa w środowisku PIS rolę nieledwie jakiegoś Zakonu Wybranych - nim ktoś stanie się stałym uczestnikiem i zostanie wpisany na listę ‘członków” (gości, uczestników) musi przejść okres kwarantanny, bycia sprawdzanym z różnych stron. Gdy przejdzie te testy i próby niczym w klasztorze Shao-Lin - może nawet… wygłosić odczyt. Taką właśnie drogą szedł do rządu minister Kwieciński. I doszedł. Ale bogiem a prawdą, to nie osoba odrębna, to echo… prezesa. Cały rząd, to lustra prezesa. Otoczony lustrami - prowadzi z nimi"dialog. Czysty Orient. JK rozmawia sam z sobą - to jak w tym dowcipie, dlaczego rozmawiasz ze sobą? A, bo lubię od czasu do czasu porozmawiać z mądrym człowiekiem. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było tragiczne… Wszystko w Jarosławie Kaczyńskim i jego tworze politycznym jest rodem ze Wschodu.

Ostatnia faza określonych modeli ustrojowych, określonych pseudomorfoz ustrojowych bywa najgroźniejsza - jej reprezentanci są obrośnięci w tłuszcz, tłuszcz sprawdzonych trików i metod socjotechnicznych, tłuszcz zbudowanej pseudo-charyzmy zaindukowanej w wyselekcjonowanych masach partyjnych. Stopień buty wzrasta, oderwanie od rzeczywistości sięga wyższej strefy poziomów wysokich, całe sale już skandują imię na stojąco, tłumy na wolnym powietrzu wykrzykują oczekiwania związane ze zbawieniem całego kraju - osobnik czczony już nie dementuje objawów swojego kultu, traktuje je jako przynależne i jako oddające prawdę, prawdę… dziejów. Tłumy dworaków widzą, że władca, mówiąc kolokwialnie, jest odjechany na swoim własnym punkcie i… spełniają jego oczekiwania, wygłaszają nieprzerwane hołdy. W najwyższym punkcie kompletnie bezkrytycznego uwielbienia dla wodza zaczyna się zmierzch i upadek satrapii, niewidoczny dla zachłyśniętej sobą, pozbawionej samoświadomości jednostki. Satrapa rzucając kawałami słoniny z pałacowego (redystrybucyjnego) stołu pluje w twarz ludowi (teraz wam dam, ale tylko w tym roku, tamci wam zabiorą, musicie wiec wybrać nas). Tu już nikt niczego nie udaje. Przed gębą narodu fajta połeć słoniny. Wszystko leży na wierzchu. Mówiąc w języku starożytnych kosmogonii jest to Polska na skorupie samozachwyconego, monstrualnego śpiącego ślimaka podtrzymywanego przez 105 prokuratorów i art. 212. A naród, a bystre oko opinii publicznej? Cóż, jak napisał trafnie jeden z publicystów: “Syci niewolnicy są najzacieklejszymi wrogami wolności”.

Jak najprędzej rozpocznijmy proces przechodzenia od prymitywnych mitologii do samoświadomości i samoświadomego narodu. „Naród, który nie posiada narodowej samoświadomości jest nawozem na którym wyrastają inne narody” – Piotr Arkadiewicz Stołypin. „Każdy naród, który wyraża swe oburzenie, zasługuje na prawo do nadziei. Biada jednak temu, który gnije w milczeniu” - Cyprian Kamil Norwid.

==========================

poprzednia notka

Poszły konie kampanijne! Mistrzostwo Prezesa i główna linia frontu


TEKST POWIĄZANY

Psychologiczny portret Jarosława Kaczyńskiego

wawel24
O mnie wawel24

Huomo-animal divino. Znajomość harmonii nazywa się stałością. Znajomość stałości nazywa się oświeceniem. [...]. Napięcie ducha w sercu nazywa się uporem. [...] Wiedzący nie zna udawania, udowadniający nie wie.  Nagroda Roczna „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki ♛2012 - (kategoria: poetycki eksperyment roku 2012) ♛2013 - (kategoria: poezja, esej, tłumaczenie) za rozpętanie dyskusji wokół poezji Emily Dickinson i wkład do teorii tłumaczeń ED na język polski ========================== ❀ TEMATYCZNA LISTA NOTEK ❀ F I L O Z O F I A ✹ AGONIA LOGOSU H I S T O R I A 1.Ludobójstwo. Odsłona pierwsza. Precedens i wzór 2. Hołodomor. Ludobójstwo. Odsłona druga. Nowe metody 3.10.04.2011 P O S T A C I  1. Franz Kafka i hospicjum kultury europejskiej czyli nagi król 2. Platon czytany przez Simone Weil P O E Z J A 1. SZYMBORSKA czyli BIESIADNY SEN MOTYLA 2. Dziękomium strof Strofa (titulogram) 3.Limeryk 4.TRZEJ MĘDRCOWIE a koń każdego w innym kolorze... 5.CO SIĘ DZIEJE  M U Z Y K A 1.D E V I C S 2.DEVICS - druga część muzycznej podróży... 3.HUGO RACE and The True Spirit 4.SALTILLO - to nie z importu lek, SALTILLO - nie nazwa to rośliny 5.HALOU - muzyka jak wytrawny szampan 6.ARVO PÄRT - Muzyka ciszy i pamięci 7. ♪ VICTIMAE PASCHALI LAUDES ♬

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka