Maseczki, płyny dezynfekcyjne, terror psychiczny.




Małgorzata Lelito
2 godz.
W szkole mojej córki dzisiaj była POLICJA
Nikt nie chciał udzielić mi informacji dlaczego. Rodzice nie mają prawa wstępu. W szkole jest zamknięte moje dziecko a ja nie mam prawa wiedzieć, co się dzieje na terenie szkoły. Dyrekcji nie ma a pracownicy udają, że nie wiedzą o co chodzi.
Pojechałam na komisariat, pytam z jakiego powodu w szkole była policja. Po długiej rozmowie dowiedziałam się, że ktoś się awanturował. Tylko kto skoro szkoła jest zamknięta ? Z rozmowy można było wnioskować, że szkoła wezwała policję na rodzica.
Jako rodzic powinnam wiedzieć od razu co się stało na terenie szkoły. Nie jest istotne, czy ta sytuacja dotyczyła bezpośrednio mojego dziecka. To co się dzieje na terenie szkoły rodzic powinien wiedzieć. Nie muszą podawać danych rodzica ale podać przyczynę interwencji już tak.
Nasze dzieci są zamknięte bez kontaktu z rodzicami, a na rodziców jak widać zaczynają wzywać policję. Niektórzy na dzieci czekają po kilkanaście minut, więc nie dziwi mnie, że ktoś wszedł na teren szkoły do dziecka.
Pani wychowawczyni nie odbiera telefonu.
Ja z kolei teraz mam stres bo nie wiem co tam się stało.
Czy my jesteśmy rodzicami? Czy mamy cokolwiek jeszcze do powiedzenia ?
===============
Malgorzata Czupryniak
2 godz.
Właśnie wracam ze szkoły chciałam iść na zebranie do córki dyrektor mnie zatrzymuje i do gabinetu bo nie założyłam maski nie mam prawa wejść na teren szkoły pytam grzecznie a czy w Pana gabinecie nie zarażam? Przecież siedzę bez maski to on do mnie ze jeśli ja nie będę chodzić na terenie szkoły w masce i moje dzieci to zlozy do sądu rodzinnego że źle wykonuje obowiązki rodzicielskie no ręce opadają Szkoła podstawowa nr 4 w Iławie nie wiem co mam zrobić jestem sama z tym wszystkim inni rodzice pozwalają na to by z ich dziećmi robili to co robią dzieci się dusza są cały czas straszone a rodzice siedzą cicho dramat
========================
Szanowni Państwo. U syna w szkole dyrektor zarządził obowiązek noszenia maseczek nawet w kl 1-3, ze względu na kwarantannę 2 pracowników, które w sobotę 29 sierpnia miały kontakt z osobą dodatnią bez objawów korony. Syn ma alergie i astmę, dzieci siedzą cały czas w klasie, nawet na przerwy nie wychodzą, nie mówiąc o wyjściu na świeże powietrze. Klasy są pryskane środkiem do dezynfekcji, na butelce nie ma atestu ani nawet jego nazwy. Dyrektor każe przynieść zaświadczenie, że syn nie może mieć maseczki, żeby mieć podkładkę. Lekarz Poz nie wystawi zaświadczenia, bo chce mieć podkładkę i odsyła do alergologa. Alergolog powiedziała, że nie w jej interesie jest wystawianie jakichkolwiek zaświadczeń. CO ROBIĆ?? CO ROBIĆ?
=========================



Izabela Budek
9 godz.
Takie oto moje przemyślenia. Otóż rośnie nam w siłę klasa robotnicza. Nic nie mam przeciwko. Dotyczy to takich profesji jak woźny, ochroniarz, stróż, ekspedient, recepcjonista, kierowca w komunikacji miejskiej. Osobom wykonującym te zawody( oczywiście nie wszystkim) posmakowała możność pokazania swej przewagi nad innymi. Co mam na myśli - wiecie Państwo. Pamiętacie " Alternatywy 4" ? Na tę chwilę tak to wygląda. Przerosło samego Bareję
==========================
Małgorzata Czech My z tym nic nie zrobimy.
Będziemy siebie nawzajem zabijać.
Bo ktos bedzie mial inne zdanie.
Przykład ja jestem ze Śląska.
Ktoś nie lubi Ślązaków i wojna.
Chce cos optymistycznego napisać,jednak po tym co widze co w kolo sie dzieję,nie da sie.
COVIDIOCI sa wszędzie.
Zaufali tv.
Boja sie mandatów.
Boją sie krzywych spojrzeń.
Ja sama mając 150cm w kapeluszu, nie daje sie.
Chodze wszedzie bez maski.
Wiec o co chodzi?
Czego Ci ludzie sie boją?
Mandatu? awantury?
Wirusa ?
============================



Tomasz Matusiak
2 września o 21:49
TRAGEDIA!!! SYTUACJA Z WCZORAJ. SZKOŁA PODSTAWOWA NR 2 IM. ADAMA MICKIEWICZA W GŁOWNIE. Wczoraj moje dziecko wróciło ze szkoły i oznajmiło mi, że pani jedna i druga zmusiły go założyć maseczkę. Syn ma 10 lat. Jak nie chciał założyć, to pani postawiła syna w kącie i oznajmiła mu, że jeśli się nie będzie słuchał to dystans społeczny będzie miał do 8 klasy, nawet jak się wirus skończy. Dziecko wystraszone i sterroryzowane. Mimo mojego oświadczenia złożonego do szkoły, krzyczały na niego i się wystraszył. Zadzwoniłem do Pani dyrektor, pani powiedziała, że moje pismo nie ma mocy prawnej, bo jest podpisane tylko przez jednego rodzica i takie przypadki jak mój syn powinny być eliminowane w zarodku. Rano jak syna odprowadziłem do szkoły, wszystko wskazywało na to, że będzie spoko. Wszedłem z synem do szatni. Zero sprzeciwu. Na przerwie po lekcji się zaczęło. Dały mu Panie maseczkę zmusiły syna krzykiem pod ścianą do założenia. To już nie są ludzie. SKANDAL I PARANOJA.
========================
Małgorzata Lelito
2 września o 13:14
Kochani,
W szkole mojej córki wprowadzono wytyczne.
Przy temperaturze, uwaga! 37 stopni dziecko jest zamknięte w izolatce. Powiadamia się dyrektora, pedagoga, psychologa, wicedyrektorów. Czyli wszystkich. Wzywa się rodziców, którzy mają być do 30 minut w szkole. Wzywa się SANEPID.
To nie są zalecenia medyczne a terror.
Już dzisiaj jedno dziecko zostało zamknięte w ten sposób. Sanepid napuszczony na rodziców.
==========================







Jagoda Maryś
31 sierpnia o 04:09
#oświadczenierodzica
Słuchajcie, dostarczyłam do szkoły mojego dziecka takie oświadczenie. Telefon od dyrekcji w przeciągu godziny, że już dzwoniła do sanepidu, i nie wolno mi nie wyrazić zgody na zakrywanie ust i nosa i dezynfekcję rąk, że syn musi się stosować do procedur szkoły. Na moje tłumaczenia że Konstytucją, że ja jako rodzic odpowiadam za zdrowir mojego dziecka, natychmiastowy atak, że sprawa idzie do kuratorium, prawnicy itp. że ona odpowiada za wszystkich uczniów i mój syn musi się dostosować. Pomóżcie, jak się bronić.
Edit
Dzwoniła p. dyrektor do mnie ponownie, po konsultacji z prawnikiem i kuratorium i powiedziała, że syn może myć ręce zamiast dezynfekcji ale maseczkę mieć musi w przestrzeni wspólnej. Ma się odnieść na piśmie do mojego oświadczenia w ciągu tyg jak twierdzi i zobaczymy, co dalej. Śmiała się że powołuje się na art. Konstytucji o zakazie tortur i że szkola nie może pobierać żadnych wymazów, więc moje oświadczenie jest nie na miejscu bo takie rzeczy nie mają miejsca w szkole. Ja na to że teraz może nie, a moje oświadczenie jest efektem zapobiegliwości i troski o dziecko do czego mam prawo. Ogólnie zapowiada się bujanka. Mam nadzieję, że nie odbije się na moim synu. Zaczęłam powaznie rozważac edukację domową.
=====================











Komentarze
Pokaż komentarze (10)