Wina duża, na wszystkich portalach.
Prym wiodą internetowi kibice PIS. Naganiają do szczepionek, wychwalają lockdowny, politykę zbrodniczego rządu, rozpowszechniają brednie rządowych "ekspertów", atakują niezależnych polityków, dziennikarzy, publicystów i blogerów.
Sekciarskie skłonności, ułomny intelekt, bezgraniczny kult jednostki i partii oraz mdlące wazeliniarstwo prorządowe powoduje obmierzłość tych internautów i każdej notki przez nich wyprodukowanej. Stado mające za nic dobro kraju. Ktoś mógłby powiedzieć, że internet ma mały wpływ i w związku z tym zło przez nich czynione ma mały zasięg. Może tak, może nie. Wiem jedno - masowy i ostry odpór dawany rządowi, partii pisocjalistycznej i Dziadkowi JK, który jest doskonałym rezonatorem globalistycznych bredni oraz ich zdradzieckiej "polityce" i masowe otwieranie w sieci ludziom oczu na istotę operacji "pandemia" - mogłyby zmienić sytuację. W przypadku, gdy energia się rozprasza na walkę z partyjnymi kretynami - sytuacja narodu się pogarsza.
Paranoiczne brednie pisowskie, że ujawnianie rodzącego się medycznego totalitaryzmu jest... akcją Kremla powodują potężne straty w świadomości społecznej.
Notka ta jedynie zarysowuje możliwe ujęcie tematu. Potrzebne są dokładne wykazy blogerskiej agentury propandemicznej i dokładne analizy ich sekciarskiej, jehowistycznej (analogicznej do Świadków Jehowy) propagandy. Obserwujmy ich. M.in dzięki nim pogrążamy się w bagnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)