56 obserwujących
1225 notek
461k odsłon
  60   0

Puttany w Eleusis, czyli światowa rewolucja resentymentu i zawiści

Ezra Pound - Canto XLV

GDZIE RZĄDZI LICHWA

przełożył Waldemar Żyszkiewicz


Dom z kamiennego ciosu gdzie każdy element

byłby gładko przycięty dobrze spasowany

ze zdobną elewacją na pewno nie stanie


tam gdzie lichwa


malowanego raju na ścianach kościoła

gdzie wybrzmią harfy i lutnie

lub gdzie Zwiastowanie Maryi

w promieniach aureoli nie znajdziesz


tam gdzie lichwa


zstępnych Gonzagi nie zobaczysz ni jego konkubin

ten obraz nie ma przetrwać albo trwać wraz z nimi

powstał by go odstąpić żeby zbyć pośpiesznie sprzedać


z lichwiarskim zyskiem grzech przeciw naturze,

czy chleb twój coraz bardziej przypomina łachman

czy chleb twój zeschły niczym papier,

bez dobrej białej mąki z pszenicy ozimej


bo tam gdzie lichwa wszystko się zagęszcza

gdzie lichwa rządzi brak czytelnych granic

i trudno znaleźć miejsce na swój dom.

Kamieniarza się trzyma z dala od surowca

a tkacza pozbawiono dostępu do krosien


GDZIE RZĄDZI LICHWA


wełna nie trafia na rynek

tam gdzie lichwa nawet owce nie przynoszą zysku

jedynie pomór, lichwa

tępi też igłę w ręku młodej szwaczki

powstrzyma biegłość prządki. Pietro Lombardo

wcale nie jest dziełem lichwy ani sieneńczyk Duccio

dzięki niej się zrodził, podobnie

Piero della Francesca; ani Bellini po wenecku

zwan Zuane Belin z lichwy nie powstał ani też

„Oszczerstwa” dzięki lichwie nie namalowano.

Nie zrodziła Fra Angelica ani Ambroggia de Praedis,

Kamienny kościół z sygnaturą Adamo me fecit

nie powstał żaden dzięki lichwie. Ani św. Trofim,


ani św. Hilary nie są też jej dziełem.


To przez lichwę rdzewieje dłuto, marnieje rzemieślnik

umiera rękodzieło, rwie się wątek w krośnie,

zanika sztuka tkania złotogłowiu; lichwa

przeżera błękit niczym jakiś tumor, karmazyn trwa bez haft

szmaragd próżno czeka na swojego Memlinga


lichwa morduje dziecię od razu, już w łonie

kawalera wstrzymując zręcznie od zalotów,

wnosi paraliż do łoża

                                        WBREW NATURZE

odgradzając małżonków świeżo poślubionych


Dla tego, który Przybył, ściągnięto nierządnice

Trupy gotowe do uczty

na rozkazy lichwy.


============================================


ZAPRASZAM DO LEKTURY ZWIĄZANEGO TEMATYCZNIE Z GENIALNYM WIERSZEM EZRY POUNDA MOJEGO ARTYKUŁU "Demiurgowie i globalny proletariat, czyli puttany w Eleusis"

SZLI KRZYCZĄC: „DEMOKRACJA!” – WTEM BÓG ZAPYTAŁ: „JAKA?”

Szli krzycząc: „Demokracja!” – wtem jednego razu

Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;

Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,

Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.


 

Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,

Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?” [...]

Demokracja jaka? Państwo prawa którego?

Patrzą na przewodników – ratunku żadnego...


 

Zapomnieli tych wyrazów, próżno wznoszą dłonie

Kołacząc w bramy inne, kiedy dom ich płonie.

Obcy - ustroju podsuwają szaty wrogie,

Bądź swego prawa krawcem, lub będą ci Bogiem!


 

Każdy więc naród niech demokrację swą weźmie... 

Nie masz jej? Więc stwórz, nim w obcym kształcie uwięźniesz!


 

„Narody, które tak wiele wycierpiały za czasów Rewolucji Francuskiej i od obu jej epigonów – międzynarodowego i narodowego socjalizmu, mogą odwrócić kartę historii. Przede wszystkim Polacy.”

[Eric von Kuehnelt-Leddihn]


 

WSTĘP 

Żyjemy w oplatających nas zewsząd oparach obłędu, mackach sprytnych, wyrachowanych ideologii będących religiami zastępczymi (die Ersatzreligionen). Tym sprytniejszymi, że nie występującymi z otwartą przyłbicą, lecz przebiegle podającymi się za "miłość" ludzkości, planety, zdrowia, wolności, różnorodności i temu podobnych przynęt dla ludzkiej łatwowierności i naiwności. Miliony zmanipulowanych ludzi, zbyt słabych na umyśle, by przejrzeć na wskroś naturę i skalę przeprowadzanego na nich eksperymentu kupują te ideologie powiewające sztandarami z powypisywanymi na nich szczytnymi hasłami. 

Jaka jest istota tych fałszywych ideologii i dlaczego tak ogromne masy ludzkie idą za nimi jak w dym? 

Ongiś analogiczną zanętę i socjotechnologię stosowały partie marksistowskie awansując  zakompleksione, zabiedzone masy do rangi motoru dziejowego nazywając je PROLETARIATEM a siebie samych jego siłą kierowniczą, awangardą. Lecz ta faza należy już do przeszłości. Dzisiaj, współczesnym analogonem proletariatu demiurgowie mogą uczynić nie tylko biedotę, ale także przedstawicieli klasy średniej i przedsiębiorców. 

Swego czasu Marshall Mcluhan ogłosił, iż świat wchodzi w erę globalnej, medialnej wioski. Niestety, nikt - za wyjątkiem José Ortegi y Gasseta oraz Maxa Schelera - nie zajął się świtającą  erą GLOBALNEGO PROLETARIATU. 

Kryterium przynależności do proletariatu globalnego nie jest już jak w klasycznym marksizmie położenie ekonomiczne, lecz ubóstwo... intelektualne, myślowe, mentalne. Od ponad stu lat trwa intensywna praca nad zubażaniem myślowym całych populacji w skali globu w imię... postępu i pokrewnych zaklęć wygłaszanych przez objazdowe i stacjonarne kołchoźniki, czyli media mainstreamowe, MSM. Do przechwytywania coraz większej części władzy nad narodami niezbędna jest wciąż wzrastająca liczba ludzi otumanianych szczytnymi ideami, trzeba więc ich produkować na masową skalę. Jak? Za pomocą odpowiednio spreparowanych sztuki, kultury, edukacji, nauki i tworzenia nowej "obyczajowości" jak też odpowiednio sprofilowanej religii. W chwili szczerości awangarda globalnego proletariatu nazwała tę technikę "marszem przez instytucje". 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale