Ktoś włamał się do pałacu, który miał chronić poddanych
podmienili króla
szambelanów i insygnia
Ktoś włamał się do pałacu twojej głowy
teraz nosisz go w sobie
budując mu ołtarze
obwieszone trującymi owocami
selfies
Energia płynie tam, gdzie kierują twoją uwagę
energia nieodnawialna
energia którą moglibyśmy tworzyć całe światy
sensu i dobra
Postawili jednak strażników waszego snu
w progu
Próg nie byłby tak trudny do przekroczenia
gdyby nie straszny wygląd
tych żelaznych i żeliwnych instrumentów
które im kupujesz każdego dnia
by oślepiali ciebie
ich metalicznym błyskiem
Delikatne i miękkie jest ciało
świata. Nierówny jest jego pojedynek
z hartowaną powierzchnią
nienawiści
produkowanej przez setki bibliotek
muzeów kamer. Pyszczki lisów
umykają do swych nor
umoszczonych za pancerzem szyb
i na strzeżonych wyspach
likwidują kopalnie i stocznie
bo tylko górnicy i stoczniowcy
mogliby im dać to
na co zasługują
na wieki
Nie krzykniesz: niech ich pochłonie piekło!
bo wmówili ci, że masz być przyzwoity
i samoukrzyżowany
(spójrz właśnie podtykają ci pod nos
ponętne gwoździe
rytuału bezsilności)
============================================




Komentarze
Pokaż komentarze