12 obserwujących
132 notki
80k odsłon
162 odsłony

Kocham WiN, Wiarygodnych i Niezłomnych, nie wierzę, że to V Komenda WiN kryptonim „Muzeum”

Wykop Skomentuj6

Osiągniemy wolność pełną i absolutną. Bo kto umiera - wolnym już.

Panowie naszej nienawiści, ojcowie naszej tolerancji i wolności, do was wznosimy wołanie - nie opuszczajcie nas w potrzebach naszych, na ścieżkach naszych pokrętnych, którymi wymknąć się próbujemy waszej życiodajnej kontroli.

Bo dzięki wam wiemy, że przez świat zachodni idzie potężna fala. Wiele potężnych fal. Fala dechrystianizacji, fala niszczenia państw narodowych. Gdybyście nam nie ujawnili prawdy o tym, co nas niszczy i będzie niszczyć, aż tak zniszczy, że nikt nie zapiszczy - żylibyśmy w nieświadomości, w ginięciu nieświadomym. Dzięki wam, dzielna dobra zmiano chociaż wiemy, czemu giniemy. Wiemy, jak nazwać to, co nas unicestwi wkrótce. Jeśli ginąć, to chociaż wiedząc, od czego. Świadomie. Nie chcemy znieczuleń w agonii naszej tolerancyjnej. Będziemy ginąć dumnie, pod przewodem niezłomnych naszych. Wiedząc po co giniemy. I w imię czego. O, dzięki wam za to dobroczyńcy nasi, budowniczowie wysp, atoli, półwyspów i przylądków wolności i tolerancji dla naszych oprawców. Bo wzniosłe to idee. Tymi ideami wzniosłymi wolności i tolerancji wy, nasi rycerze będziecie mogli dla naszego dobra się pochwalić w UE naszej rozbrzmiewającej odami do radości. Wszyscy nam pozazdroszczą. I nas docenią. Nieprzypalonym olejem palmowym w czipsach. A mogli przecież przypalić…

Niektórzy mówią, że “nasz rząd nie jest stąd”. Ale nawet jeśli nie byłby stąd, przecież daje nam bezpieczeństwo. Czyż nie wiedzą ci szowiniści i niecni, że najważniejsze, iż jesteśmy bezpieczni, choćby to bezpieczeństwo dawał nam obcy knut każący na rozkaz śpiewać hymny wolności jak z nut? Darowanemu bezpieczeństwu w zęby się nie zagląda.

Dzięki wam wielkie, heroldowie tolerancji i wolności za wasze-nasze święta, które tak cudownie oprawiacie w ramy patriotyczne wzruszające do łez górnych i chmurnych. Dzięki tym świętom znamy dokładnie daty i liczby wszystkich naszych klęsk. Wiemy jak były potężne. Wzniosłe. I że mieliśmy rację. Tragiczną. Zawsze. Święta Wolności i Niezłomności, którą wróg miał za nic. Szaitan nasz wyklęty. Dzięki wam te święta, które nam odprawiacie w swej łaskawości wzbudzają w nas samokrytyką szczytne myśli, że może nie zasługujemy na zwycięstwa. Od was się uczymy, że zwycięstwa są nietolerancyjne. Że przegrywając udowadniamy, iż dobro przegrywać musi zawsze, bo zwycięstwo jego za grobem, ale za to chlubić się może, że jest niezłomne. I wzniosłe. Zgodne z równością, którą głosił Chrystus.

Bądź pozdrowiona dobra zmiano nasza, światło naszej niewiedzy, latarnio naszej przyszłości, słońce naszej tolerancji niezłomnej i wiarygodnej.

Jakże wam wdzięczni jesteśmy, że w swej demokratycznej wielkości ,którą buduje przecież wiarygodność - zeszliście jako władza nam przeznaczona w nasze doły i doliny, by porozmawiać z nami, choć przez ten jeden, święty moment. Władza buduje swą świętość nastawiając ucha ku ludowi. Władza, która potrafi przed wyborami się na chwilę zniżyć - daje tym wyborom pęd i kierunek.

Co my byśmy wiedzieli nie znając kierunków? Byśmy byli poddaniem poddanych poddających się. A tak dane nam łaską losu zamienić parę słów. Jak temu Mahometowi, do którego przyszła góra, bo on do niej nie przyszedł. Do nas też przyszła góra. Raz na 4 lata. Hip hip, hura! Hip hip hura, gdy wielkodusznie - marnych nawiedza góra. I zwiastuje. Narodziny szczęśliwej, dobrej, zbawczej, tolerującej, glajszachtującej i urawniłowkującej bez chwili wytchnienia zmiany.

Kim bylibyśmy bez was? Nie tylko niczym. Bez was po prostu by nas wcale nie było. Wy nas stworzyliście. Stwarzacie w każdej sekundzie. Jak Marks proletariat. Myśli waszej medialnej dłutem. Wyprowadziliście nas z otchłani niedemokratyczności naszej i gliny nietolerancji. Wy nas zmierzyliście cyrklem i kątownicą. I małymi się okazaliśmy. Dzięki wam znamy swoją małość. I wiemy całymi sobą, że do wyzwolenia, to wy jesteście nam niezbędni. Nasz bezwład potrzebuje waszej władzy, waszej władności. Niech żyje wolność ludowa i tolerancja ludowa! Wyzwalani wszystkich rajów łączcie się! Łączcie się i równajcie się zanim was zjednoczy i zrówna nieuchronna konieczność dziejowa wszystkich dobrych zmian. Bo zawsze lepiej zrobić z własnej woli, to, ku czemu świat zmierza. Niech żyje władza większości czcząca i zaprowadzająca władzę mniejszości! Niech władza z ludem pogada i się przechadza, by lud myślał, że ona mu nie przeszkadza. Błogosławiony wielki kapitał i władza, która wszystko równa i niczemu nie przeszkadza. Prócz przedsiębiorców, narodowców i innych gardzących równością ekstremistów. Tak nam dopomóż Bastylia, Muzeum Polin i konwencja stambulska. Tak nas wyzwól z małości przyrodzonej niezłomna, nasza władzo. Byśmy miecz, którego powstrzymać nie możecie, mimo wiarygodnych i niezłomnych chęci - pokochali. Bo kochać tnący ci głowę miecz, zmniejsza to ból i zaszczytna to rzecz. I nic to, że ostatniego święta ostatniej naszej klęski nie będzie miał już kto świętować, bo nas już nie będzie. Przetrwa imię naszej chwały i waszej niezłomności. Przetrwa w obojętnej pamięci innych unifikowanych ludów. Jak gwiazda w koronie. Której pięć lub sześć ramion obejmie wszystko w miłosnym uścisku. I ukoi niepokoje. Po równo. Frieden, Friedn, Peace, Paix, Shalom, Salam, Mir, Pokiy, Śānti. R.I.P.  


image

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale