Tomasz Witkowski jest autorem książki „PSYCHO-MANIPULACJE, Jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić”, 289 stron, format 195x125, z 2000 roku, Biblioteka moderatora.
Polecając ją do przeczytania w całości niniejszym przedkładam kilka wyimków z Rozdziału VII zatytułowanego „Psychologia przeciwstawiania się manipulacjom”, podrozdziału „Reaktancja”.
REAKTANCJA
Powiedz mu, że na niebie jest bilion gwiazd -
uwierzy. Ale powiedz mu, że to ławka jest świeżo
malowana - a zaraz dotknie jej palcem.
George Bernard Shaw
Powiedz mu, że jest świeżo malowana i nie wolno jej dotknąć, a zrobi to tym bardziej ochoczo.
Tak działa podstawowy mechanizm psychologiczny, który chroni nas przed manipulacjami. Nazywa się on reaktancją i jest tak samo naturalny, jak wiele mechanizmów, które wykorzystują manipulacje.
/.../
Reaktancja pojawia się zatem wszędzie tam, gdzie człowiekowi coś zakazujemy, nakazujemy, zabieramy, ograniczamy mu możliwość swobody wyboru.
Jest to niemal mechaniczna reakcja - jak dotknięcie świeżo malowanej ławki.
Ta reakcja powoduje również, że na wiele prób manipulacji, szczególnie tych prostszych, bardziej przejrzystych, reagujemy oporem.
Skąd jednak wziął się taki dziwny mechanizm w naszym zachowaniu, mechanizm, który z jednej strony pozwala nam bronić się przed manipulacjami, z drugiej natomiast popycha nas do działań, których wcale byśmy nie podjęli, gdyby ktoś nie ustawił nam zakazu?
Próby wyjaśnienia tego zjawiska psychologowie podejmowali od dawna.
Jedną z najlepiej znanych teorii, która opisuje zjawisko jest teoria reaktancji Jacka Brehma.
Podstawowym założeniem tej teorii jest stwierdzenie, że u ludzi występuje bardzo ważna potrzeba - potrzeba wolności.
Potrzeba wolności jest zaspokojona zawsze wtedy, kiedy człowiek jest subiektywnie przekonany, że nic nie ogranicza jego działania.
Zdaniem twórcy teorii, zaspokojenie potrzeby wolności jest o tyle istotną sprawą, iż pozwala pozostawać nam w przekonaniu, że inne potrzeby również będziemy w stanie zaspokoić.
Kiedy nasza wolność wyboru, decydowania jest ograniczona, pojawiają się najpierw negatywne emocje, a następnie uruchamiana zostaje reaktancja - zachowanie dążące do odzyskania tej swobody.
Główne przejawy reaktancji to wzrost atrakcyjności zachowania niedostępnego, przekora, czyli podejmowanie działania niedozwolonego, niedostępnego, a i także negatywne emocje (z agresją i atakiem włącznie) w stosunku do osoby bądź źródła ograniczenia wolności.
Ustawienie zakazu wjazdu na drodze, którą dotychczas poruszaliśmy się bez przeszkód, spowoduje natychmiast nasze oburzenie, a może nawet i próbę złamania zakazu.
Kiedy państwo narzuca obywatelom nowe obowiązki, takie jak większe podatki, ci będą reagowali reaktancją. Zaczną protestować, przeniosą swoje sympatie polityczne na partię opozycyjną, czy wreszcie zaczną szukać mniej lub bardziej legalnych dróg obejścia nowego prawa.
Reaktancja uwidacznia się zresztą w wielu codziennych sytuacjach.
Okazuje się, że książka, której nie mogliśmy wypożyczyć z biblioteki, wydaje nam się dużo atrakcyjniejsza od tych wszystkich, które były dostępne.
Podobnie jest z zakupem towarów - te trudno dostępne będą chętniej kupowane. Człowiek często bezrefleksyjnie stara się odzyskać swobodę wyboru.
Innym przejawem reaktancji jest walka o wolność toczona od wieków przez różne narody, które czują się zagrożone w wolności samostanowienia i decydowania o swoich prawach.
Analizując reaktancję z tego punktu widzenia, dostrzeżemy, że jest to potrzeba często przedkładana ponad potrzeby podstawowe człowieka, a jej wyrazem jest poświęcenie, patriotyzm i oddanie.
Czy można wątpić o słuszności założenia Brehma, kiedy z tej perspektywy patrzymy na zjawisko?
Dlaczego akurat reaktancję wymieniłem jako podstawowy mechanizm broniący nas przed manipulacjami?
Specjaliści badający kształtowanie postaw u ludzi i procesy perswazji odkryli tzw. efekt bumerangowy, który jest wynikiem działania reaktancji. Jeśli ktoś usilnie przekonuje nas do czegoś, zaczynamy reagować reaktancją.
/.../
Jestem przekonany, że ludzie na wiele opisanych wcześniej manipulacji reagują reaktancją i w rezultacie manipulant otrzymuje cios bumerangiem.
Czyż nie zaczynamy wątpić w sytuacjach, kiedy ktoś usilnie zabiega o nasze zdanie, o deklarację określonego zachowania?
Czy na zbyt jawne próby eskalacji żądań lub sytuacje stresowe nie reagujemy reaktancyjną złością i przekorą?
Myślę, że ten naturalny mechanizm obronny służy nam pomocą szczególnie w sytuacjach, kiedy manipulacje są mało subtelne, a osoba im poddawana odczuwa gwałt popełniany na jej wolności decydowania.
Ustawodawstwo w Holandii dotyczące wielu kontrowersyjnych sfer życia, takich jak spożycie narkotyków, homoseksualizm itp. uwzględnia reaktancję i związany z nią efekt bumerangowy. Właśnie dlatego Holandia jest jedynym krajem, w którym można legalnie kupić lekkie narkotyki.
/.../
I jeśli nawet to konkretne prawo wydaje nam się zbyt odważne, to przy wprowadzaniu jakichkolwiek zakazów warto pamiętać o reaktancji.
Znali ją już starożytni, a tak przedstawił ją w swoich pieśniach Horacy:
„Audax omnia perpeti gens humana ruit per vetitum nefas”
(bo ród ludzki zdolny jest do wszelakiej zbrodni: im sroższy bywa zakaz, tym większa podnieta)
18
BLOG
Reaktancja jako odruch obronny przed manipulacją
przejawem reaktancji jest walka o wolność toczona od wieków przez różne narody, które czują się zagrożone w wolności samostanowienia i decydowania o swoich prawach


Komentarze
Pokaż komentarze (2)