Jak sądzę, Kazimiera Szczuka nie zagłosuje na Bronisława Komorowskiego. W wywiadzie dla Vege(4/2009):
- „Myśliwi są chorzy na głowę. Kiedyś istniało niewolnictwo i można było sobie spokojnie gwałcić i zabijać niewolników. Już nie można, ale dalej bezkarnie zabijamy zwierzęta, na polowaniach robiąc to dla czystej przyjemności.”
Jestem uprzedzony do pani Szczuki z powodów dla mnie oczywistych (żarty z Magdaleny Buczek lub deklaracja "z przyjemnością zagłosowałabym na Ryszarda Kalisza"), a przytoczoną wypowiedź uważam za bezsensowną (to chyba hasłowo najlepsze słowo, bo sensu – poza ‘publicystycznym’ – nie mają stwierdzenia, że „można było sobie spokojnie gwałcić i zabijać niewolników” lub „bezkarnie zabijamy zwierzęta”). To jednak temat na inny wpis, wpis o sporach w rodzinie:).
Teraz chcę tylko wyrazić moje przekonanie:
KAZIMIERA SZCZUKA NIE ZAGŁOSUJE NA BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO.
Z 07.06.2010 rozmowa "Wygra myśliwy. Niestety"
Mikołaj Syska: Wybierasz się w ogóle na wybory prezydenckie?
Kazimiera Szczuka: Tak.
MS: A na kogo będziesz głosować?
KS: No właśnie jeszcze nie wiem.
Kazimiera Szczuka: Tak.
MS: A na kogo będziesz głosować?
KS: No właśnie jeszcze nie wiem.
Czekam, aż kolejni ‘znani’ wegetarianie lub przeciwnicy polowań zadeklarują, że nie będą głosować na Komorowskiego. Na razie same rozczarowania. Magdalena Środa (przeciwniczka polowań, jak sądzę) również podpisała apel zaczynający się od podniosłych słów "Zwracamy się do Pana głównie ze względów etycznych. Zabijanie zwierząt DLA PRZYJEMNOŚCI uznajemy za moralnie niedopuszczalne" ale w wieczór wyborczy zadeklarowała, że zagłosuje na Komorowskiego i będzie namawiać do tego również innych.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)