Blog
Dawne Chiny
wen fang si bao
wen fang si bao Sinolog pasjonat
20 obserwujących 294 notki 230112 odsłon
wen fang si bao, 24 września 2012 r.

Mitologia Chin – jak Nüwa uratowała Świat

Nüwa miała dwóch dalekich kuzynów: Gong Gong – boga wody i Zhu Rong – boga ognia. Każdy z nich władał olbrzymim królestwem, dowodził licznym wojskiem; a ponieważ woda z ogniem nie mogą się pogodzić, pomiędzy kuzynami bardzo często dochodziło do kłótni, rękoczynów, a nawet wojen.

Pewnego dnia Gong Gong wstał przysłowiową „lewą nogą” i aby wyładować swoją złość, szukał pretekstu do zaczepki. Kiedy usłyszał od swoich dworzan, że władca ognia nie chce się przed nim ukorzyć oraz odmawia przysłania daniny, zapowiedział wyprawę do niepokornego boga Zhu Rong. Zarządzono powszechną mobilizację i armia składająca się z wodnych potworów, smoków, morskich węży, krabów olbrzymów, ryb pił wyruszyła na wojnę.

Gdy Zhu Rong zobaczył zalewane wodą coraz większe połacie swojego kraju, przystąpił do przeciwnatarcia. Jego nieliczne, ale skuteczne i bitne wojsko pokazało, na co je stać. I tak: płomienie przemieniały w popiół wszystko co napotykały po drodze, ogniste kule tryskały iskrami, a zwierciadła rzucające śmiercionośne promienie dopełniały obrazu zniszczenia. Doszło tylko do jednej bitwy; po czym wojska władcy wód rzuciły się do odwrotu. Gong Gong, widząc całkowitą klęskę, uciekł na północny-zachód w kierunku Gór Kunlun, pod mityczną Górę Buzhou (obecne Góry Pamir). Aby zmyć z siebie hańbę, postanowił odebrać sobie życie i zaczął z całej siły bić głową o skałę góry.

Góra Buzhou – nie była zwykłą górą – jej czubek dosięgał Nieba, dzięki czemu stanowiła filar północno-zachodni podtrzymujący nieboskłon. Od siły uderzeń twardej głowy boga wody, góra rozleciała się z wielkim hukiem na drobne kawałki. Niebo ze wszystkimi ciałami niebieskimi łącznie ze Słońcem i Księżycem, zaczęło się przechylać ku zachodowi, a dodatkowo powstała w nim olbrzymia, ziejąca pustką wyrwa. Ziemia się pochyliła ku wschodowi, przez co woda we wszystkich rzekach popłynęła w tym samym kierunku. Kataklizmu dopełniały liczne pożary lasów oraz powodzie. Na wystających spod powierzchni wody nielicznych wysepkach schronili się ludzie.

W tym czasie Nüwa wypoczywała śpiąc na olbrzymiej skalnej półce. Huk, huragan, wstrząsy oraz rozbijające się fale o górę, zbudziły boginię, która nie mogła zrozumieć co się dzieje. Gdy po kilku dniach powierzchnia wody się uspokoiła i zapanował względny spokój, zobaczyła małych ludzików, którzy próbowali u niej znaleźć schronienie. Jednak już nie przypominali tych, których ona lepiła – część miała na sobie ubranie, niektórzy mieli długie siwe brody; dlatego nie wzbudzili w swojej stwórczyni sympatii. Kiedy próbowała dowiedzieć się co się stało, okazało się, że wśród ludzi są zarówno wojacy boga wody, jak i boga ognia; co powodowało, że relacje jednych i drugich były całkowicie odmienne. Ponieważ Nüwa nie mogła nic z tego zrozumieć, czym prędzej na grzbietach olbrzymich żółwi odesłała ludzi do ich miejsc zamieszkania, a sama wybrała się na rekonesans.

To co zobaczyła przeraziło ją – na szczęście będąc herosem mogła od razu rozpocząć dzieło naprawy. Bez wypoczynku, pracując dzień i noc, zdołała zgromadzić pod olbrzymią wyrwą w Niebie, dużą ilość sitowia, zeschłych gałęzi, roślin i ziół. Drugim etapem było znalezienie dostatecznej ilości niebieskich kamyków, które wypełniłyby wyrwę w Niebie. Z tym było już dużo trudniej. Szukając na polach, łąkach i rumowiskach skalnych – nie była w stanie znaleźć odpowiedniej ilości potrzebnego tworzywa. W końcu poprosiła o pomoc ludzi – niestety zawiodła się – gdyż nie tylko nie chcieli jej pomóc, nawet dopuszczali się agresji wobec ich stwórczyni, obrzucając ją wyzwiskami oraz kradnąc jej niebieskie kamienie. Nie pozostało jej nic innego, jak dodać po trochę kamieni białych, czerwonych, żółtych i szarych, aby tylko wyrwę wypełnić szczelnie. Gdy to się udało, bogini podpaliła ogromny stos, a płomienie roztopiły kamienie tworząc szczelną powłokę wypełniającą nieszczęsną dziurę w firmamencie.

Jeszcze czekała naprawa Ziemi, gdyż bez tego groziła by jej susza. Pomysł sam przypłynął do bogini, był to olbrzymi żółw Ao, którego ogromne nogi idealnie się nadawały do poprawienia przechyłu Ziemi. Nie pytając o zgodę właściciela, gdy żółw drzemał, Nüwe odrąbała cztery nogi gada i wsparła na nich w czterech rogach kwadratową Ziemię. Przechył powrócił do poziomu, ale niestety rzeki i strumienie zdążyły już wyżłobić swoje koryta, dlatego od tej pory większość rzek chińskich płynie od zachodu na wschód kraju. Również bogini nie była w stanie w pełni skorygować nachylenie Nieba, z którym jest związany kierunek obrotu ciał niebieskich.   

 

Źródło: Wolfram Eberhard – Symbole chińskie, Tadeusz Żbikowski – Legendy i pradzieje Kraju Środka

 

CDN

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Chiny u Europejczyka, który stara się poznać odrębność obyczajowości, bogactwo kultury i historii wywołują całkowity zawrót głowy.
POLECAM aplikację na Android "Odkryj Chiny" – poza Polską "Ancient China". Oprócz możliwości poznania pięknych okolic w Chinach, ściągnięcia na pulpit zdjęć w rozdzielczości HD, w formie gry sprawdzimy naszą wiedzę o tych miejscach.
a Nagroda za rok 2014 „Poetry&Paratheatre” w kategorii: Popularyzacja Sztuki - Motywy przyrodnicze w poezji chińskiej

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @pink panther Pewnie właśnie o to chodzi, że jezioro jak jezioro, góry jak góry... a...
  • @osasunna W kolejnej notce napiszę o dodatkowej, wyjątkowej atrakcji tego jeziora. Zapraszam :-)
  • @osasunna :-)

Tematy w dziale