Poseł platfusiarni w wywiadzie telewizyjnym wyraził daleko idący sceptycyzm wobec gejów, natomiast stwierdził że "chętnie by popatrzył na lesbijki". Wywołało to wściekłość gejów licznie reprezentowanych w "zaprzyjaźnionych stacjach". No bo wychodzi na to że NA NICH platfusiarze "nie mają ochoty patrzeć"... "JAK NIE, TO NIE! Tylko żebyście potem, platfusiarze,nie żałowali !!" Równie wściekłe wydają się być lesbijki. Bo co to znaczy "chętnie by popatrzył"? Co to, cyrk jakiś??? Lesbijki brylujące w salonowych mediach i udające intelektualistki oburza taka redukcja do objektów voyeryzmu i uprzedmiotowienie... Dopóki chodziło o sprawy uciążliwe dla proli i prostych kmiotków (bajzel na kolei, publiczną służbę zdrowia itp.) salon to olewał (bo kto tu korzysta z tych instytucji dla plebsu). Jednak gdy w grę wchodzi skubanie kasy z OFE czy czepianie się gejów i lesbijek... Uuuuu!... Grabicie sobie platfusiarze!...



Komentarze
Pokaż komentarze