Andrzej Poczobut zaskoczył wszystkich. "Wracam na stałe"

Redakcja Redakcja Białoruś Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Andrzej Poczobut, dziennikarz oraz jeden z liderów Związku Polaków na Białorusi, ogłosił niespodziewanie, że w grudniu wraca na stałe do ojczyzny. Białoruskie więzienie opuścił w kwietniu 2026 roku na skutek międzynarodowej wymiany.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kiedy dokładnie Andrzej Poczobut planuje powrót do ojczyzny
  • Jak wyglądała jego wrześniowa wizyta w Grodnie
  • Jaki podarunek otrzymał od niego papież Franciszek
  • Dlaczego w centrum Grodna tak trudno spotkać dawnych znajomych

Deklaracja powrotu Poczobuta i wizyta u papieża

Deklaracja bohatera opozycji antyłukaszenkowskiej padła w opublikowanym przez "Rzeczpospolitą” wywiadzie. Poczobut jednoznacznie uciął wszelkie spekulacje dotyczące swojej przyszłości na emigracji. - Taka decyzja była od początku. Cały czas o tym mówię. W grudniu wracam na Białoruś – oświadczył.

Zanim dziennikarz ogłosił swój powrót, odbył inną ważną podróż zagraniczną. We wrześniu pojechał do papieża Franciszka, któremu podarował wyjątkowy upominek z rodzinnych stron. Była to kopia obrazu Matki Boskiej Kongregackiej, który znajduje się w grodzieńskiej farze, czyli katedrze św. Franciszka Ksawerego. 


Wstrząsający obraz współczesnego Grodna

Plany grudniowego wyjazdu poprzedziła tygodniowa podróż, którą Poczobut odbył we wrześniu na Białoruś, by po kilku dniach wrócić do Polski. Gdy wówczas Andrzej Poczobut wyruszył w kierunku Grodna, jego pojawienie się w rodzinnym mieście stało się źródłem wielkiego zaskoczenia. Podczas tamtej wizyty dziennikarz pojechał do swojego domu w Grodnie. Zwrócił jednak uwagę na dojmującą pustkę i ogromne trudności ze spotkaniem dawnych znajomych.

Centrum miasta okazało się puste: Poczobut nie spotkał tam nikogo ze swoich przyjaciół. Gorzko zauważył, dziś znacznie łatwiej spotkać znajomych z Grodna lub Mińska na ulicach Białegostoku, Warszawy czy Wilna niż w samym sercu Grodna. Gdy działacz wreszcie natknął się na jednego ze swoich znajomych, ten był kompletnie zszokowany jego obecnością. Reakcje zwykłych mieszkańców miasta były jednak pełne serdeczności.

- Nawet ludzie, którzy znali mnie tylko z widzenia, byli wzruszeni. To, że mogłem przyjechać i swobodnie się poruszać, odebrano jako sygnał, że może będzie lepiej – wspominał Poczobut.

Dramatyczna sytuacja Polaków na Białorusi

Doświadczenia Poczobuta wpisują się w sytuację polskiej mniejszości na Białorusi, którą eksperci biorący udział w białostockiej konferencji oceniają jako dramatyczną. W Białymstoku zorganizowano dziesiątą, jubileuszową edycję ogólnopolskiej konferencji poświęconej położeniu rodaków pod rządami reżimu.  Na spotkanie przyjechali badacze ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawiciele polskiej dyplomacji oraz działacze Związku Polaków na Białorusi. Dyskutowano tam o skali represji dotykających działaczy i zwykłych obywateli. Obecna rzeczywistość przypomina ekspertom od wschodu najczarniejsze czasy terroru stalinowskiego.  


Fot. Andrzej Poczobut/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka