Nie wiem jak wam ale mnie recytacje tego ulizanego chłopaczyny przypominają występy na szkolnej akademii w czasach komuny. Wyobraźcie to sobie: Sala gimnastyczna liceum imienia, powiedzmy, J. Marchlewskiego (czy innej Róży Luksemburg). Wychodzi taki zaczesany na boczek prymusik i recytuje obkuty na blachę tekst – "Dorżniemy watahy imperialistów" czy też "Odpowiedź sanacyjnym bankrutom – podpalaczom Warszawy". Na każdej kolejnej akademii z okazji 1 maja czy Rewolucji Październikowej prymusik jest coraz bardziej napuchnięty, głos ma coraz bardziej drewniany, publika jest coraz bardziej znudzona... Ale to nie istotne. Ważne że dyrekcja i sekretarz Naszyj Partii są zadowoleni!
302
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)