12 września przypada rocznica “zdrady w Abbeville” - tajnej konferencji podczas której Francuzi i Brytyjczycy zdecydowali, że nie udzielą Polsce pomocy.
Decyzja podjęta 12 września 1939 r. w Abbeville przez francusko-brytyjską Najwyższą Radę Wojenną* o niepodejmowaniu generalnej ofensywy lądowej na froncie zachodnim i działań powietrznych RAF nad Niemcami była złamaniem zobowiązań wynikających z umów sojuszniczych – konwencji wojskowej do sojuszu polsko-francuskiego (zobowiązującej sojusznika do ofensywy w ciągu piętnastu dni od ogłoszenia mobilizacji) i układu polsko - brytyjskiego z 25 sierpnia 1939 r. Było to ponadto sprzeczne z deklaracjami złożonymi przez Francuzów i Brytyjczyków polskiemu ministrowi spraw wojskowych Tadeuszowi Kasprzyckiemu podczas misji do Londynu i Paryża wiosną 1939 r. Reasumując była to zdrada sojusznika na polu bitwy.
Postanowienie sojuszniczej Najwyższej Rady Wojennej podjęte na konferencji w Abbeville o niepodejmowaniu faktycznych działań wojennych na lądzie pozostawało w mocy do kwietnia 1940 kiedy doszło do walk w Norwegii.
Fakt ten jest praktycznie przemilczany zarówno w brytyjskich jak i francuskich pracach historycznych dotyczących wojny. W artykułach i filmach dokumentalnych (głównie brytyjskich) powtarzane są kłamliwe tezy, jakoby Polska w 1939 r. upadła po dwóch tygodniach podczas gdy w rzeczywistości walki trwały do początków października. Czasem autorzy tego rodzaju publikacji wypisują brednie o “polskiej kapitulacji” (Polska w przeciwieństwie do Francji nigdy żadnej kapitulacji nie podpisała). Ma to usprawiedliwiać zdradę i bezczynność w czasie niemieckiej napaści na Polskę. Tchórzliwe (i ostatecznym rezultacie głupie) decyzje aliantów zaprzepaściły możliwość pokonania Hitlera i stłumienia wojennego pożaru w zarodku.
Postanowienia z 12 września 1939 r spowodowały, że Francuzi którzy wtedy “nie chcieli umierać za Gdańsk” (zresztą dobrze wiedzieli, że nie chodziło o żaden Gdańsk tylko o dominację na kontynencie) niedługo później musieli umierać za Francję i podpisać hańbiącą kapitulację a Brytyjczycy stali się celem niszczących nalotów Luftwaffe. A przecież gdyby we wrześniu uderzyli na praktycznie nieosłonięte od zachodu Niemcy wojnę można by zakończyć szybkim zwycięstwem i zaoszczędzić Europie milionów ofiar.
Znamienne jest, że miasteczkoAbbeville w którym zdecydowano o wydaniu Polski na żer Hitlerowi zostało we wrześniu 1944 r. wyzwolone przez polską I Dywizję Pancerną generała Maczka.
*W spotkaniu wzięli udział szefowie rządów Neville Chamberlain, Edouard Daladier i głównodowodzący armii francuskiej gen. Maurice Gamelin.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)