1 obserwujący
32 notki
22k odsłony
  248   0

Milinkiewicz: Łukaszenka stracił poparcie Białorusinów

W 2006 roku niezależne ośrodki badawcze podawały, że prezydent Aleksandr Łukaszenka miał na Białorusi niemal sześćdziesięcioprocentowe poparcie.  Po krachu gospodarczym na Białorusi, kiedy wartość tamtejszego rubla spadła o dwie trzecie, poparcie dla reżimu zmniejszyło się do 20 proc. 

Aleksandr Milinkiewicz, który w 2006 roku startował w wyborach prezydenckich jako kandydat połączonych sił opozycyjnych tłumaczył, że władza mogła tak długo liczyć na wsparcie Białorusinów, bo Łukaszenka dbał o bezpieczeństwo socjalne. – Pensje i emerytury były niskie, ale zawsze i do każdego docierały na czas – mówił. – Ludzie czuli się bezpiecznie i to był główny powód popularności prezydenta. Kiedy tylko zaczęły się poważniejsze kłopoty gospodarcze, reżim zaczął szybko tracić poparcie.

Podzielona białoruska opozycja nie jest jednak w stanie wykorzystać nadarzającej się okazji. Milinkiewicz podkreślał, że Łukaszenka potrafi bardzo sprawnie radzić sobie z jej działaczami. – Na Białorusi opozycjonistów nie zsyła się do łagrów ani nie zamyka w klinikach psychiatrycznych – mówił. – Zasada jest prosta: dopóki jest się lojalnym wobec reżimu nie trzeba obawiać się o studia czy stałą pensję. Ten natomiast, kto zaangażuje się w działalność antyreżimową, natychmiast traci status studenta albo zostaje wyrzucony z pracy.

Zdaniem Milinkiewicza ryzyko utraty źródła utrzymania zniechęca większość Białorusinów do działalności antyreżimowej. – Tylko nieliczni opozycjoniści mają szansę wyjechać z kraju i utrzymywać się z pisania książek czy wygłaszania wykładów – zaznaczył. – Cała reszta woli się nie wychylać. To całkiem naturalny mechanizm.

Milinkiewicz odniósł się również do planów zastąpienia białoruskiej waluty rosyjskim rublem. – Putin chciałby się przed następnymi wyborami pochwalić stworzeniem wielkiego sojuszu eurazjatyckiego, który nawiązywałby do ZSRR – tłumaczył. – Podporządkowanie Białorusi miałoby być pierwszym krokiem w realizacji tego planu. Łukaszenka zwodzi jednak Rosjan. Obiecuje zgodę na integrację, żeby uzyskać więcej pieniędzy.

Opozycjonista ostrzegł również, że jeśli Rosjanie podporządkują sobie Białoruś, to Rosjanom będzie o wiele łatwiej zdominować Ukrainę. Dlatego Unia Europejska powinna podjąć przeciwdziałania. – Kluczową sprawą jest teraz zniesienie opłat za wizy – mówił Milinkiewicz. – Białorusini płacą za nie obecnie dwa razy więcej niż Ukraińcy czy Rosjanie. Niemal trzy czwarte mieszkańców kraju nigdy w życiu nie odwiedziło żadnego państwa Unii. Ludzie nie mają porównania i nie wiedzą, że ich życie mogłoby wyglądać inaczej. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale