Wszyscy juz wiecie, prawda?
To dobrze.
"Byl sobie kiedys Urbanski, nie taki od calej telewizji, ale taki od Milionerow. Plodzil ich pytaniami na oczach gawiedzi. Jego klon robil to samo w Rajchu. Inny klon Urbanskiego pracowal nad milionami w UK."
Te same spojrzenia. Te same miny nastrojone do tej samej sciezki dzwiekowej. Te same nieoczekiwane rezygnacje, ten sam klimat mdlych zartow i zgaszonych odzywek. Ta sama otoczka. To samo symulowane napiecie. Te same przeciazone miesnie twarzy. To samo zludne wrazenie stworzone dla najglupszych, dokladnie wedlug ich wyobrazen o tym, jak powinni wygladac ludzie madrzy. I te same miliony idiotow przed telewizorami, w tych samych momentach wypuszczajacych nieswieze powietrze z przeciazonych pluc.
Inne kraje, inne jezyki, inne twarze.
A co ma do tego "Kuba Wojewodzki" i "redaktor Lichocka"?
Tez maja sluchawki w uszach. Tez slysza "ignoruj go!" albo "zmien temat", gdy realny rezyser "Ich" programow traci kontrole. Rezyser jest daleko od studia. Daleko od Woronicza.
Skoro nadaje milionerow w Polsce, Rajchu, UK, skoro tworzy i obala "poglady" w calej Europie, to raczej nie uwaza za stosowne mieszkac w czyms takim jak Warszawa, prawda? To, ze tworzy bezgustne masy, nie oznacza ze sam nie ma gustu. Wiekszosc pragnie tworzyc swiat na swoje podobienstwo. Niektorzy wola tworzyc odwrotnosc. Wszystko jednolite, miejscowy jezyk.
A czego chce Rezyser przez wielkie, wredne "R"?
Zeby nikt juz nie wiedzial, gdzie konczy sie scena.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)