Co wlasciwie powoduje, ze ktos wierzy prasie? Czy jest to czlowiek potrzebujacy kogos bliskiego? Kogos, komu moze zaufac, spytac sie, poradzic? Gazeta ma mu zastapic ojca, dziadka, a moze cala starszyzne plemienna?
Moze jest to ktos, kto potrzebuje rozrywki innej niz ta, ktora oferuje telewizja? Bardziej wymagajacej, ale juz nie meczacej - ponizej poziomu skonkretyzowanej literatury?
Byc moze kieruje nim potrzeba zaspokojenia proznosci. Nie ma sil na wymyslenie czegokolwiek, szuka wiec wylozonych tematow i pogladow...
Jedno jest pewne: tajemnica, dlaczego wlasciwie ludzie czytaja gazety, wiedzac, ze dziennikarze dostaja wynagrodzenie nie za prawdziwosc informacji, a za ich umiejetne znieksztalcanie, jeszcze jakis czas pozostanie nierozwiazana.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)