Widawa Widawa
20
BLOG

Korupcja Polityczna cz.2

Widawa Widawa Polityka Obserwuj notkę 0

Aby lepiej zrozumiec mechanizm korupcji politycznej, nalezy przyjrzec sie z bliska karierom politycznym post-kolonialnej Afryki. Tam, dzieki brutalnej wyrazistosci, podziwiac mozna wszelkie przejawy patologii powszechnych dzis w Europie bez krepujacego umysl przekonania, ze to "zbyt okrutne" lub "zbyt bezczelne" aby bylo prawdziwe. Nie zostaly one rzecz jasna wymyslone w Afryce. Tamtejsi mniej lub bardziej jawni szabrownicy jedynie zaadaptowali i tworczo rozwineli techniki socjalistow z Europy Zachodniej i bolszewikow ze Wschodu. Reeksport na Zachod tych "1001 sposobow" na zagarniecie majatku ludnosci "tubylczej" zaczal sie w Europie wraz z dojsciem do wladzy "zacpanego pokolenia" 1968.

Przede wszystkim - nie jest to nigdy rabunek dokonywany przez jedna osobe. Mentalnosc afrykanska nie ma w sobie miejsca na indywidualizm. Kiedy europejczyk slyszy: "Mobutu Sese Seko zawlaszczyl 14mld dolarow", wyobraza sobie zlego pulkownika pakujacego zwitki banknotow do torby. Tymczasem znacznie blizsze byloby wyobrazenie tysiecy krewniakow z klanu do ktorego nalezy Mobutu, pakujacych drobne sumy jako dowolny "minister do spraw renowacji" albo "sierzant sluzb porzadkowych" lub "naczelnik szpitala rejonowego". Funkcje sa tymczasowe i sluza tylko watlej ilustracji sugerujacej w ktorej z dziedzin dany czlonek klanu zarzadza zawlaszczaniem funduszy. Czasem sprawowana funkcja poparta jest studiami "odbytymi" w Europie lub USA, czesciej ich dziedzina nie ma zwiazku ze sprawa, a najczesciej studia te sa taka sama fikcja jak tytuly profesorskie postaci z lat czterdziestych i piecdziesiatych w Polsce, a takze "odziedziczone" tytuly ich dzieci i wnukow.

Mechanizm zawsze jest ten sam: jeden bandyta zabija lub wypedza innego. Nie reprezentuje wylacznie siebie, sprowadza natychmiast stojacy za nim klan. Dawniej po tym, ktora korporacja lub organizacja finansowa otrzymala licencje na eksploatacje surowcow mozna sie bylo domyslec, kto zapewnil poparcie lub chociaz milczenie "miedzynarodowej opinii publicznej". Aby przejeciu wladzy stalo sie zadosc, nastepuje "czystka". Miejsce krewniakow i poplecznikow poprzedniego dyktatora zajmuja nowi "wybrani" przez usmiechniety los, dawniej maczetami torujacy sobie droge do biurka, dzis wykorzystujacy w tym celu "lumpenmilitaliat".

"Lumpenmilitaliat" to produkt wymuszonej nedza i wojna "integracji" - wykorzeniona, pozbawiona wsparcia krewnych ludnosc zalegajaca haldami wokol kazdego wiekszego miasta w poszukiwaniu "przezycia" do dnia nastepnego produkuje ogromne ilosci zacpanych, calkowicie amoralnych nastolatkow gotowych zabijac kogokolwiek za cokolwiek. Jakiekolwiek zludzenie przynaleznosci i docenienia w chybotliwej drabinie hierachii zgrai wystarczy, aby sie przylaczyc. "Establishment" pilnuje, aby nie doszlo do wyraznego polepszenia infrastruktury umozliwiajacego niekontrolowany rozwoj ekonomii.

"Mlody cyniczny" nie zyje dlugo, bowiem weteran, a raczej grupa weteranow, stanowilaby potencjalne niebezpieczenstwo dla aktualnego rezimu. Sam fakt, ze przezyl kilka lat swiadczy o typie, ktory nie zawaha sie w przyszlosci odstrzelic swojego szefa. Wie on zbyt wiele o grabieniu, metodach zwodzenia ludzi i orientuje sie mglisto, kto dla kogo pracuje. Dlatego warlordzi dbaja o to, by rotacja kadr wsrod mlodziezy gnala na najwyzszych obrotach.

Do tego, by moc zabijac aktualnych i potencjalnych konkurentow, i bezkarnie grabic ludnosc zajmujaca sie praca potrzebna jest wojna. Wojna pozwala tez wyzywic "lumpenmilitaliat" pomoca humanitarna. Rzezie musza wiec byc na tyle okrutne i efektowne, by warto o nich bylo pisac w zachodnich dziennikach. Musi byc problem, aktywujacy odpowiednie czynniki w EU i USA do rozwiazania go, oczywiscie nie za darmo. Organizacje te, choc opieraja sie na wolontariacie, naleza do najdrozszych na swiecie w dzialaniu. Dostarczenie kilku bulek dla glodnego dziecka to czesto koszt przewyzszajacy budowe prowizorycznej piekarni na miejscu. Calosc kosztow pomocy miedzynarodowej jest wystarczajaca, by zamienic Sahare w kwitnacy ogrod. Tymczasem systemow irygacyjnych w Afryce praktycznie nie ma. Z wyjatkiem Egipskich rozpoczetych za faraona, i tych w RPA - wybudowanych przez zmuszonych do ucieczki "bialych rasistow". Znacznie lepszym interesem dla establishmentu Afryki i lewicujacej czesci Zachodu jest bowiem "swiadczenie pomocy" Afryce.

c.d.n.

Widawa
O mnie Widawa

Czuje dume z precyzji i systematycznosci.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka