"Oddzial maszeruje zawsze z predkoscia najwolniejszego zolnierza, dlatego tworzy sie oddzialy elitarne dla tych, ktorzy potrafia isc bez odpoczynku i nie upadaja na duchu przez dluzszy czas". "Sila Legii Cudzoziemskiej tkwila w mobilnosci, a ta - w zasadzie: "kto nie maszeruje, ten ginie"". "U nas nie maszeruje sie tak, jak sie komu chce, a oddzial nie czeka na nikogo. Najslabsi musza dorownac do srodka, najlepsi tworza zwiad. Maruderzy zostaja na pustyni". To cytaty starych oficerow o Legii Cudzoziemskiej z czasow, gdy byla jeszcze aktywnym narzedziem militarnym na terenie Afryki, Azji i Ameryki Lacinskiej. Tania, szybka, niezawodna, niewielka liczebnie - choc przecietnie uzbrojona, utrzymywala pod kontrola Paryza znaczna czesc globu. Skrecono jej kark dopiero, gdy podniosla reke na Paryz. W obronie Francji, nawiasem mowiac.
Przybudowka lewicowa "Partia Ekshibicjonistek" do spolki z LiDem sprokurowala "skandal z Januszem Korwinem Mikke". Otoz, skandalu zadnego nie bylo: JKM powtorzyl to, co powtarza zawsze: ze za dziecko odpowiada rodzic. Jesli panstwo odbiera dziecko rodzicowi i decyduje jak je wychowac i w czyim towarzystwie, dochodzi wtedy do zabawnej sytuacji: Otoz rodzic moze spokojnie powiedziec: wychowaliscie go? To sobie teraz z nim radzcie! Kradnie? Dajcie mu krasc wiecej! Morduje? I dobrze! Nie chce mu sie pracowac? Zasilek mu placic, sk...syny! Albowiem nie trzeba mi bylo zabierac dziecka, gdy bylo moje! Teraz WY za nie odpowiadacie!" A jak panstwo radzi sobie z wychowywaniem dzieci, to juz Adepci Stalina, Lenina i Hitlera, Pol-Pota i Mao moga opowiedziec... jak rowniez tworcy Poprawnosci Politycznej, ktorej Ameryka i Europa zawdziecza rozkwit "zlych przedmiesc".
Janusz Korwin Mikke nigdy nie twierdzil, ze dzieci pelnosprawne powinny miec zakaz chodzenia do szkoly z niepelnosprawnymi. Twierdzi natomiast z podziwu juz godna odwaga, ze rodzic powinien miec prawo zdecydowac, do jakiej chce poslac szkoly swoje dziecko. Lewica widac czegos sie obawia. I nie, nie chodzi o "sierotki", te lewicy nigdy nie obchodzily, produkowala je i produkuje wciaz bardzo skutecznie niszczac tradycyjne zwiazki miedzyludzkie, w tym malzenstwo, w UE bedace instytucja zanikajaca, tak jak zanikajacym zjawiskiem jest "mlodzieniec nie probujacy narkotykow".
W rekordowym roku lat 90tych sady amerykanskie odebraly rodzicom 288tys. dzieci. O wielu z nich sluch zaginal. Reszta tworzy armie "sztucznych sierot".


Komentarze
Pokaż komentarze (1)