Nakreca sie spirala debilizmu, kolejni przedstawiciele gatunku wyczuli szanse:
Jeden z "nonkonformistow GW", Pawel Kukiz, na co dzien zajmujacy sie promowaniem PO i Hanny Gronkiewicz Waltz oraz opowiadaniem o swoim koncertowaniu "charytatywnym" kazdemu kto chce sluchac, stwierdzil ze JKM "psychopatycznie maltretowal biedne dziecko", pytajac je pod naciskiem mamusi dziecka czy cwiczy na wf. Szanowny Kukiz nie raczyl zainteresowac sie nad taka oto ciekawostka:
"dlaczego mamusia dziecka z Partii Kobiet przytargala to dziecko, trzymala je w namiocie jak malpe w klatce, po czym, gdy "przypadkiem" naganiacz LiD-u zaczal kierowac temat na niepelnosprawne dzieci, nalegala by JKM powiedzial swoje "okrocienstwa" prosto w oczy "przypadkiem przebywajacej w okolicy" niepelnosprawnej coreczki. Korwin nie rzuca slow na wiatr, i nie jest hipokryta. Poszedl porozmawiac z dziewczynka. Tymczasem goszczacy nieustannie na lamach "Dziennika" naganiacz "PO" - Pawel Kukiz nazywa psychopata Korwina, a nie matke dziewczynki, ktora na to nalegala!
p.s. jeszcze stary wycinek z pisma "Zielonych Brygad":
"Jak doniosło Radio Katowice 2.9 br. w Gliwicach odbyła się impreza z okazji otwarcia nowego "DYSKONTU" czy czegoś w tym rodzaju. Współorganizator imprezy - McDonald wynajął sobie w celach reklamowych znanego nonkonformistę Pawła Kukiza."
Kazik: "jak bardzo mozesz skurwic sie, by sprzedac swa muzyke"?!
Oj, Kukiz, Kukiz, ty juz lepiej nawoluj do glosowania na Gronkiewicz Waltz "charytatywnie", a nie o "kurwach" wyspiewuj... bo to jakos glupio brzmi, "buntowniczku" :))
Coz, co mozna jeszcze powiedziec o 44-latku stylizujacym sie strojem i tekstami na 13-letniego mieszkanca slumsow? Nic. Za wyjatkiem tego, ze jeszcze w "Pudelku" - gazecie dla pan, chwalil sie (to bardzo modne) ze juz jest "trzezwy". Bo najpierw wywewnetrznial sie, ze nie byl trzezwy. Nie omieszkal przy tym przy wypowiedziach reklamujacych jego "charytatywki" wmieszac wlasna corke... Najwyrazniej rozumie przez "trzezwosc" wylacznie stan braku "pomrocznosci jasnej".
Za to Januszowi Korwinowi Mikke nalezy sie wyjasnienie: Korwin Mikke opowiadal sie, i opowiada, za zniesieniem przymusu, w tym integracyjnego, chocby po to by nie wystapily takie problemy jak w Hiszpanii, gdzie lewacy zrownali prawa ludzi z szympansami, i coraz bardziej naglacy staje sie problem: integrowac dzieci do poziomu szympansow, czy nie, i kto zaplaci odszkodowania dzieciom jesli "rezym" sie zmieni?
Sprawa w tym, ze wszyscy przyznaja, ze dzieci ucza sie przez nasladownictwo zaobserwowanych wzorcow. Dlatego chroni sie je przed ogladaniem przemocy w domu. Rowniez wszyscy przyznaja, ze najwazniejsi w szkole sa dla mlodego czlowieka rowiesnicy, nie nauczyciele. Takze kazdy wie, ze dzieci uposledzone sa nie tylko w chodzeniu... Ale kiedy Korwin podnosi w tej sprawie glos - niech ci ktorzy chca posylac dzieci do integracyjnej, posylaja, a ci ktorzy nie chca, nie posylaja - byle muzykant z PO wyciera sobie Korwinem zaplute usta... a reszta "poprawnisiow" dostaje spazmow na sama mysl o cierpieniach dzieciecej rzeszy... a przeciez Korwin chcial, by mogly sie integrowac do woli z tymi ktorzy chca, a nie z tymi ktorzy musza.
Hipokryzja medialnych "buntownikow", w jednym chorze z nagle "roztkliwionymi i doglebnie zszokowanymi" dziennikarzami(z okolic TVN24, o tabloidzie "Dzienniku" nie wspominajac) siega dna. Albo szczytu. Zalezy od optyki.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)