Z aresztów zwolnieni zostali wszyscy zagraniczni zadymierze, którzy w piątek zakłócili przebieg defilady historycznej bijąc członków grup rekonstrukcyjnych i ścierając się z policją. Prokuratura nie wszczęła śledztwa przeciw grupie niemieckich huliganów. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji, mł. insp. Maciej Karczyński w TVP Info przyznał, że policja stanęła w piątek na wysokości zadania i nie ma sobie nic do zarzucenia, a odpowiedzialność za rozróby powinni ponosić organizatorzy piątkowych zgromadzeń.
Czy nie jest to dodatkowe ośmieszanie się? Poza bandytami, w piątek policja biła również zwykłych przechodniów z Polskimi flagami (link w poprzedniej notce) - metody jak za komuny. To jednak nie wystarcza. Trzeba wymigać się od opdowiedzialności i zrzucić ją na organizatorów Marszu Niepodległości - 20 tysięcznego marszu patriotów.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)