Na naszych oczach rozgrywa sie kolejny odcinek sagi pt. “Polska NIE dla Polaków”.
Przypomnijmy: w gabinetach Brukseli zapadła decyzja: narodowe państwa europejskie mają zostać zlikwidowane i na ich miejscy mają powstać euroregiony zasiedlone przez jednolity naród europejski. Narzędziem przy pomocy którego ten plan należy przeprowadzić jest masowa imigracja z Trzeciego Świata do Europy, która doprowadzi do rozpadu tradycyjnych narodów.
W Europie Zachodniej ten plan już jest mocno zaawansowany, w Polsce dopiero podejmowane są pierwsze próby jego wprowadzenia. Na razie rządzący Polską dostali z Brukseli instrukcje na temat tego jak ma wyglądac polityka demograficzne:
- Polaków należy zachęcać do emigracji z Polski
- Należy wprowadzić bezwzględny szlaban na repatriację Polaków ze Wschodu. Repatriacja Polaków mogłaby wzmocnić w Polsce żywioł polski a do tego nie wolno dopuścić.
- Należy popierać imigrację do Polski ludności z regionów tak kulturalnie odmiennych jak to tylko możliwe.
Punkty 1 i 2 planu sa realizowane od lat, teraz zaczyna się realizacja punktu 3.
O skandalu jakim jest traktowanie Polaków ze Wschodu już pisaliśmy.
Praktycznie codziennie mamy kolejne przykłady ilustrujące jak rząd realizuje punkt 2. Od blisko roku trwa już przepychanka na temat Polaków z Mariupola, którzy chcą przyjechać do Polski – ale nie mogą, bo co chwila MSZ wymyśla nowe powody, dla których nie wolno ich sprowadzić. Dawniej: a, bo w Mariupolu nie ma wojny. Dzisiaj: a, bo sie Ukraina obrazi.
Dzisiaj widzimy kolejny przykład. Gazwyb pisze o ukraińskiej rodzinie polskiego pochodzenia z Donbasu, która przeniosła sie do Polski. Mają już pracę, nie sprawiają kłopotów – ale urząd z całą bezwzględnością chce ich deportować. Dlaczego? Ano dlatego – że sie trochę do polskości poczuwają, istnieje szansa że się zaklimatyzują i błyskawicznie zasymilują. A to znaczy, że w Polsce będzie jedna rodzina polska więcej. Na to nie można pozwolić. Trzeba deportować. Gdyby byli Arabami i muzułmanami – a, to by zmienieło postać rzeczy. Ale, że chcą być Polakami – to won.
Jak to ujął Tomasz Domański, były naczelny Dziennika Polskiego:
Polacy z Ukrainy powinni zwrócić się do Angeli Merkel. Wówczas Ewa Kopacz ich zaprosi
Tu znajdziecie krynicę mądrości wszelkiej, czyli stronę Wielkiego Wodza Apaczów
Inne tematy w dziale Polityka