Helsińska Fundacja Praw Człowieka zajmuje się dwoma niezwykle ważnymi sprawami.
Po pierwsze: Krytykuje Polskę za to, że nie przyjmuje uchodźców.
Po drugie: Krytykuje Polskę za to, że w Polsce egzaminy na prawo jazdy są po polsku. Co dyskryminuje jakiegoś tam Tunezyjczyka, który nie zna polskiego. A nazbierał tyle punktów karnych za wykroczenia drogowe, że mu zabrano prawo jazdy tunezyjskie a polskiego zrobić nie może – bo nie zna polskiego.
Morał stąd: Powinno się zakazać funkcjonowania w Polsce organizacji finasowanych z zagranicy – takich jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Niedawno pisaliśmy o tym, że w Izraelu rząd postanowił się dobrać organizacjom lewackiej hołoty do skóry i uderzył w źródła ich finansowania.
Polacy powinni wziąźć przykład z Izraelczyków i zrobić to samo.
Zachodnia prasa będzie oczywiście oburzona. Pies jej mordę lizał.
Inne tematy w dziale Polityka