Badania nad zmianami klimatycznymi to potężny przemysł wycyganiania państwowych pieniędzy. Rozmaici szarlatani opowiadają, że posiadają wiedzę tajemną jak zmieniać klimat i jeżeli się im zapłaci – to z tej wiedzy zrobią użytek. Politycy więc im pieniądze (nie swoje) dają, za co pod stołem dostają działkę. I tak się ten największy przekręt wszechczasów kręci, a gdy ktoś protestuje – to jest niszczony przez pozostające na usługach polityków merdia.
Ale powoli się to kończy – świadomość tego, że owi ‘uczeni od klimatu’ to zwyczajni naciągacze a ‘badania nad klimatem’ to pseudonaukowe oszustwo powoli zaczyna się przebijać do opinii publicznej. A i niektórzy co bardziej uczciwi i nie skorumpowani politycy zaczynają się zabierać do tego aby temu procederowi ukręcić łeb.
Właśnie w Australii zaprzestano finansowania badań nad globalnym ociepleniem a fundusze przesunięto na prawdziwą naukę. Tzw. ‘środowisko naukowe’ podniosło, jak się można domyślać, potworny wrzask – że jakim prawem odstawia się ich od koryta – ale trzeba mieć nadzieję, że rząd Australii nie ustąpi.
Kiedy w ślady Australii pójdzie Polska i inne kraje Europy – oraz USA?
Inne tematy w dziale Technologie