Na marginesie naszej uwagi na temat dwudziestu milionów dla szkoły Rydzyka pozwalamy sobie przytoczyć kilka faktów:
Pisaliśmy już, że jeden na czterech absolwentów UW jest bez pracy. Merdia przedstawiają to jako wielki sukces. W rzeczywistości jest to wielki skandal.
Budżet UW wynosi 1.2 miliarda złotych.
UW ma czterdzieści kilka tysięcy studentów. Największym wydziałem UW jest wydział dziennikarstwa i nauk politycznych – ponad 5 tysięcy studentów.
Ilu Polska potrzebuje dziennikarzy i politologów? Całe zatrudnienie TVP to około trzech tysięcy osób. Stacje prywatne to może drugie tyle. Ilu ludzi zatrudniają koncerny medialne? Ilu ludzi pracuje w Agorze? Pewnie nie więcej niż kilka tysięcy, zresztą Agora zwalnia.
UW nie jest jedynym uniwersytetem w Polsce. Nie znamy danych budżetu UJ oraz liczby sudentów, ale nie sądzimy aby różniły się bardzo od UW. To nam daje następny miliard kosztów i następne pięć tysięcy adeptów politologii i dziennikarstwa.
Dodajmy do tego kilka następnych uniwersytetów oraz masy prywatnych szkółek tego i owego masowo produkujących dziennikarzy i politologów. Okaze się, że liczba studentów kandydatów na politologów i dziennikarzy wyraża się pewnie liczbą kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu tysięcy. Czyli jest porównywalna z liczbą żołnierzy Wojsk Lądowych RP.
Czy widzicie Państwo jakim potwornie, niewiarygodnie marnotrawnym systemem jest publiczne szkolnictwo? Jest to niesłychanie drogi system produkujący ludzi niepotrzebnych, bez kwalifikacji i bez żadnych umiejętności.
Co więcej: Jesteśmy przekonani, że produkcja bezrobotnych na UW nie następuje jednakowo we wszystkich wydziałach. Jesteśmy absolutnie pewni, że proporcje absolwentów bez pracy są zupełnie ale to zupełnie inne pomiędzy absolwentami matematyki i fizyki z jednej – a socjologii i kulturoznastwa z drugiej strony. A mimo tego nikt nie chce zrobić badań pokazujących które wydziały uniwersytetu produkują większość bezrobotnych – i zamknąć je. Lub przynjamniej ograniczyć nabór.
Gdy sobie to wszystko uświadomimy to zrozumiemy, że w porównaniu do miliardów topionych w “oficjalne” szkolnictwo – te 20 milionów na szkołę Rydzyka to jest po prostu pikuś.
Inne tematy w dziale Technologie