72 obserwujących
320 notek
715k odsłon
5437 odsłon

Zachód odpuści Ukrainę po cichu i bez walki. O takim wariancie myśli Moskwa.

Wykop Skomentuj116

    I wreszcie, Andriej Kortunow, dyrektor generalny Rady ds. Polityki Zagranicznej i uznany w Rosji analityk nakreślił cztery scenariusze rosyjskiej polityki wobec Kijowa. Są one kombinacja czterech czynników – Ukraina państwo silne, państwo słabe, konfrontacja Rosji z Zachodem, pojednanie Rosji z Zachodem. Jego zdaniem w wariancie konfrontacji z Zachodem zarówno funkcjonowanie słabej, ale też i silnej Ukrainy, jest dla Rosji dużym zagrożeniem. Ukraina pozostanie państwem Rosji wrogim, a w scenariuszu konfrontacyjnym zawsze będzie wykorzystywana przez rywali Moskwy w charakterze bazy wojskowej czy narzędzia nacisku. Powodzenie Ukraińskich reform i wzmacnianie się tego państwa w tym konfrontacyjnym scenariuszu, jest dla Moskwy najgorszym wariantem, bo Kijów w miarę upływu czasu zacznie odgrywać taką rolę jaką miała RFN w czasach zimnej wojny. Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeśli scenariusz konfrontacji z Zachodem odchodzi w przeszłość. Silna Ukraina zacznie się bardziej kierować swym partykularnym interesem, przede wszystkim gospodarczym, co otwiera pewne możliwości poprawienia relacji. I wreszcie wariant ostatni – napięcie między Moskwą a kolektywnym Zachodem słabnie, konfrontacja odchodzi w przeszłość a Ukraina się nie zmienia i nadal jest państwem słabym. Dzieje się wówczas z nią to co, jak trafnie zauważa Kortunow, działo się z Rzeczpospolitą przed zaborami – następuje jej stopniowa dezintegracja. Regiony nie wybijają się na niepodległość, ale zaczynają uprawiać własną politykę kosztem słabego centrum, zwyciężają lojalności transgraniczne – na Wschodzie na rzecz Rosji, ale na Zakarpaciu może to być Rumunia czy Węgry, Zachód kraju, choćby z powodów gospodarczych orientował się będzie na Polskę. I to też jest zdaniem Kortunowa scenariusz przez Moskwę pożądany. Jednak realizacja rosyjskiego „planu marzeń” musi prowadzić najpierw do ułożenia się z Zachodem.

    Rosyjscy komentatorzy wielokrotnie pisali, że warunkiem pojednania jest doprowadzenie do przesilenia. Bo ono oczyszcza atmosferę, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zwaśnione strony zrozumieją, że mają do wyboru: albo wielka wojna, albo rozmawiamy. Incydent na Morzu Czarnym, mógł być też taką rosyjską przymiarką do scenariusza przesilania, ale wątła reakcja kolektywnego Zachodu może spowodować, że przesilenia nie będzie, bo nie ma woli kontynuowania polityki powstrzymywania i Zachód odpuści Ukrainę po cichu i bez walki.

ps. O 17 prezydent Trump napisał tweeta, że odwołuje spotkanie z Putinem w Buenos Aires, bo okręty nie zostały zwrócone, a marynarze uwolnieni. Jeżeli ta informacja się potwierdzi, to będziemy mieli do czynienia ze wzmocnieniem presji, choć Moskwa zdaje się nią nie przejmować. Pieskow komentując te doniesienia powiedział, że "będzie więcej czasu na inne spotkania".

Wykop Skomentuj116
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka