Blog
Wino i śpiew
Toscana
Toscana Niezależny i Samorządny Emigra
5 obserwujących 57 notek 71629 odsłon
Toscana, 28 kwietnia 2017 r.

Program 500+. Jak wskaźniki rozwoju społecznego wpływają na demografię?

579 23 1 A A A

Kontynuując wcześniejszą notkę:
http://wieslawg.salon24.pl/773860,program-500-czy-to-europejski-obciach

która jest moją polemiką w sprawie artykułu Sergiusza Prokurata, prezesa think tanku SCCD:

Ekonomista: Program 500 plus to powód do wstydu. Przerażające, że popiera go większość Polaków
http://forsal.pl/artykuly/937843,prokurat-program-500-plus-to-powod-do-wstydu-przerazajace-ze-popiera-go-80-proc-polakow.html

zdecydowałem się  przedstawić szerzej ten problem z uwzględnieniem państw najbardziej rozwiniętych

Bardzo znany jest ten schemat, który ma uzasadniać, że współczynnik dzietności jest skorelowany z produktem krajowym brutto na osobę. To znaczy, że im bardziej jest zamożne społeczeństwo, tym mniej dzieci się rodzi. Bardziej wyraźnie jest to widoczne na wykresie po prawej stronie, gdzie jest przedstawiona zalezności logarytmiczna.

Określa to pewien pogląd, że skoro chcemy być bardziej zamożni i lepiej żyć (a kto tego nie chce), to musimy "pogodzić się" z tym, że będziemy mieli mniej dzieci.


image  image


Na wykresie poniżej można zobaczyc, jak ta zależność się zmieniła w okresach 1950-1955 i 2010-2015. Zauważalne jest znaczne zmniejszenie współczynnika dzietności na całym świecie - z 4,95 (1950-1950) do 2,36 (2010-2015). Jest to naturalny trend zauważalny na całym świecie, co przeciwstawia się niejednokrotnie stawianym tezom o konieczności depopulacji ludności. 

Zależności te mogą dać podstawę do obaw, że jedynie społeczeńtwa o bardzo niskim poziomie KB na osobe mogą normalnie się rozwijac, a państwa najbardziej rozwinięte są skazane na bardzo niski współczynnik dzietności i stopniowe "wygaszanie".

Znacznie istotniejszym od PKB per capita jest wskaźnik rozwoju społecznego, HDI (od ang. Human Development Index, w dosł. tłum. „wskaźnik rozwoju ludzkiego”) – syntetyczny miernik opisujący stopień rozwoju społeczno-ekonomicznego poszczególnych krajów (stąd czasem nazywany wskaźnikiem rozwoju społeczno-ekonomicznego),

Wskaźnik HDI ocenia kraje na trzech płaszczyznach: „długie i zdrowe życie” (long and healthy life), „wiedza” (knowledge) i „dostatni standard życia” (decent standard of living). Od roku 2010 do ich pomiaru służą następujące wskaźniki[2]:

  • oczekiwana długość życia,
  • średnia liczba lat edukacji edukacji otrzymanej przez mieszkańców w wieku 25 lat i starszych,
  • oczekiwana liczba lat edukacji dla dzieci rozpoczynających proces kształcenia,
  • dochód narodowy per capita w USD, liczony według parytetu nabywczego waluty (PPP $).

Tu można znaleźć obszerne raporty  oraz informacje na temat wskaźnika rozwoju społecznego:

http://hdr.undp.org/en/countries
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/POL
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/NOR
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/IRL
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/MLT
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/USA
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/CAN
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/AUS
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/NZL
http://hdr.undp.org/en/countries/profiles/ISR


imageimage

Bardzo ważnym jest stwierdzona zależność, że w państwach o najwyższym wskaźniku rozwoju społecznego (HDI), współczynnik dzietności (TFR) jest zbliżony do 2,0, tzn. takiego, który gwarantuje zastępczość pokoleń.

W obu przypadkach Mikko Myrskyla z Uniwersytetu w Pensylwanii odkrył, że im większy jest HDI danego kraju, tym niższy jest wskaźnik dzietności, ale tylko do pewnego momentu. Dla wyniku 0,9 lub wyżej, trend się odwraca tak, że kobiety z najbardziej rozwiniętych krajów mają średnio więcej dzieci. Ten trend staje się widoczny, kiedy patrzy się na najnowsze dane; w 1975 żaden z krajów nie osiągnął poziomu rozwoju, w którym współczynnik dzietności wybiłby się w górę. Później, najwyższym wynikiem było 0,887, z Australią na czele z wynikiem 0,966.

Zmiana jest niewielka, ale znacząca. Jeżeli HDI danego kraju znajduje się pomiędzy 0,9 a 0,92 (jak w przypadku Korei Południowej lub Niemiec), średni wskaźnik dzietności jest wystarczająco niski na poziomie 1,24, by co 40-45 lat zmniejszyć populację o połowę. Jednakże, kraje z najwyższymi wynikami (włączając Australię i kraje skandynawskie) mają średni wskaźnik dzietności na poziomie 1,89 — niezbyt blisko poziomu zamienności, ale wystarczająco blisko, by niewielki poziom migracji podtrzymał liczebność populacji.

Myrskyla zauważył taki sam trend, gdy skupił się na pojedynczych krajach w ostatnich 30 latach. Zaistniało kilka wyjątków, ale ogólnie rzecz ujmując, gdy kraje stawały się bardziej rozwinięte, posiadanie dzieci stawało się modniejsze. W Stanach Zjednoczonych spadający wskaźnik dzietności odwrócił się w 1976 przy HDI na poziomie 0,881. W Norwegii stało się to w 1983 przy HDI 0,892. Myrskyla szacuje, że punkt krytyczny znajduje się w okolicach 0,86 — powyżej tego poziomu rozwoju 0,25 punktu HDI przekłada się na jedno dodatkowe dziecko na każdą kobietę.

Opublikowano: 28.04.2017 11:03.
Autor: Toscana
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • O zagrożeniu neokomunizmem (liberalnym lewactwem...)...
  • @remar03; @all Problem nie dotyczy ani wet ani rozbieżności poglądów pomiędzy PAD i PJK czy...
  • Merkel, owszem stosuje realpolitik typu "Freundschaft", a od szczekania i kąsania ma całą...

Tematy w dziale Społeczeństwo