6 obserwujących
92 notki
108k odsłon
  1496   0

Patriotyzm Róży Marii Graefin von Thun und Hohenstein ... z pozwem w tle

Dzisiaj pojawiła się w mediach szumna zapowiedź Róży Marii Graefin von Thun und Hohenstein - "Złożę pozew przeciwko Czarneckiemu":


Rozpocznę od końca wywiadu zamieszczonego na łamach interia.pl

"Podmiotowość? To nie jest kopanie nóżkami i stawianie się w kąciku. Podmiotowość jest wtedy, kiedy się mocno gra w drużynie - mówiła Róża Thun w internetowej części programu Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Odniosła się w ten sposób do twierdzeń rządu PiS, że Polska staje się niezależna na arenie europejskiej. Porównywała sytuację naszego kraju do najlepszego piłkarza reprezentacji Roberta Lewandowskiego. Jego podmiotowość we wszystkich możliwych drużynach, w których grał, jest najlepsza wtedy, kiedy on jest bardzo dobrym graczem na boisku - tłumaczyła europosłanka Platformy Obywatelskiej. Bagatelizowała uczestnictwo Polski w Grupie Wyszehradzkiej czy takie inicjatywy jak Międzymorze. Chyba jest do Balatonu, naprawdę, bo dalej już nie sięga" - stwierdziła.

A słowa o Lewandowskim: jego podmiotowość, poczucia bycia kimś - według niej -  jest najlepsza oczywiście w FC Bayern Munich. Czy Róża Marii Graefin von Thun und Hohenstein wie o czym mówi i czy wie czym jest podmiotowość? 

Otóż: Podmiotowość to poczucie bycia kimś, posiadanie tożsamości odróżniającej jednostkę od innych. W jej ramach człowiek wierzy, że własna aktywność w znacznym stopniu zależy od niego samego. Aby stać się podmiotem trzeba dokonać świadomych założeń dotyczących samego siebie i wybrać własną drogę rozwoju. Poczucie podmiotowości rozszerza możliwości edukacyjne człowieka i pozwala na rozkwit jego osobowości.

Tym samym pani Róża Thun (w skrócie) odmawia nam Polakom prawa poczucia bycia kimś, posiadania naszej tożsamości narodowej i przede wszystkim decydowania o wybraniu własnej drogi rozwoju, o naszej suwerenności. Trudno nie odnieść wrażenia, że według tej pani podmiotowość Niemiec jest większa aniżeli Polski. Stąd tylko jeden krok do "Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt..."

Te słowa Róży Thun jak i cały wywiad ubliżyły mi jako Polakowi. Ubliżyły mi tym bardziej, że wypowiedziała je europosłanka reprezentująca interesy Polski. Dlatego tez należałoby postawić w tym miejscu ważne pytanie, czy Róża Thun reprezentuje interesy Polski? Czy jest polską patriotką, bo jako polska europosłanka winna być wzorem patriotyzmu, patriotyzmu polskiego a nie tylko europejskiego. 

Patriotyzm – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar i pełną gotowość do jej obrony, w każdej chwili.

Należałoby przede wszystkim zapytać kim jest Róża Maria Graefin von Thun und Hohenstein? Jakie ma korzenie, z jakim narodem ma związki i jakie interesy w rzeczywistości ona reprezentuje?

1. Lista Georga Sorosa. Informacja o pojawieniu się nazwiska Róży Marii Graefin von Thun und Hohenstein na tzw. liście Sorosa nie była dla nikogo zaskoczeniem. Europosłanka Platformy Obywatelskiej niemal od początku swojej politycznej kariery, z zapałem i zaangażowaniem, służyła interesom europejskiej biurokracji, która od wielu lat zapatrzona jest w działalność bankowego magnata Georga Sorosa. Odkąd w Polsce rządzi jednak Prawo i Sprawiedliwość, Róży Maria Graefin von Thun und Hohenstein wyraźnie się ożywiła i zradykalizowała.

2. Rezolucja w sprawie nałożenia sankcji na Polskę, art. 7. Europarlamentarzyści z PO, którzy głosowali za rezolucją, to: Julia Pitera, Barbara Kudrycka, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Róża Thun i Michał Boni. Reszta członków Platformy wstrzymała się od głosu. Przeciw byli europosłowie PiS.

Róża Thun dodała, że "gdy słyszy, że rezolucja jest antypolska, to jej włosy dęba stają". - Ta rezolucja żąda trójpodziału władzy, niezależności sądów, respektowania prawa i polskiej konstytucji. Zapisów, które Polska podjęła, wstępując do Unii Europejskiej. To jest niezwykle rozsądny tekst - stwierdziła.

- Akt konfederacji targowickiej był pełen pięknych słów o wolnościach i prawach łamanych przez Konstytucję 3 maja. Jednak był, czym był. Takie samo było zachowanie europosłów Platformy Obywatelskiej - ocenił w odpowiedzi poseł PiS Marcin Horała.

- Ta rezolucja europarlamentu jest  częściowo absurdalna, ale  również szkalująca Polaków. Jednym z zagrożeń dla rządów prawa i demokracji na przykład jest brak pigułki wczesnoporonnej na życzenie. (Rezolucja jest) szkalująca, bo mówi, że Polacy świętujący niepodległość to są faszyści, że marsz niepodległości to był marsz faszystowski - powiedział. 

- Zauważył, że rezolucja otwiera drogę do sankcji wobec Polski. - Dla Polski właśnie. Nie dla rządu polskiego nawet (...) czy dla Prawa i Sprawiedliwości,  ale dla Polski jako państwa. Polaków jako narodu. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś będący polskim europarlamentarzystą może w głosowaniu popierać rezolucję, która na końcu na taki efekt - ocenił.

- Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania. – napisała premier Beata Szydło.

Dlatego trudno się dziwić, że spotkało się to z bardzo emocjonalną i stanowczą reakcją ze strony społeczeństwa:
https://www.salon24.pl/newsroom/825788,prokuratura-wszczela-sledztwo-ws-portretow-europoslow-powieszonych-na-szubienicach


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo