W kilka godzin po katastrofie, az do dnia dzisiejszego mamy do czynienia z roznymi czesto sprzecznymi opiniami ekspertow. Od fachwcow po amatorow, do ktorych naleze ja, kazdy probuje jakos wytlumaczyc ta tragiczna katastrofe. Na podstawie przeroznych ekspertyz mozna sobie wyobrazac, jak moglo dojsc do tego tragicznego wydarzenia.Po osmiu miesiacach po katastrofie mozemy dojsc do jednego wspolnego wniosku. Ekspertyzy autorytetow, jak rowniez amatorow, maja taka sama wartosc. Dopoki podstawowymi dowodami w sprawie dysponuja Rosjanie, kazda wersja jest mozliwa, nawet uwzgledniajaca zamach. Tutaj tez mamy do czynienia z roznymi wersjami, ale nawet najbardziej absurdalna wersja jest mozliwa. Rosjanie ani mysla oddac zasadnicze dowody, takie jak m in.czarne skrzynki, tylko przyslali wlasna wersje odczytu z nich, w celu oczywiscie dezinformacyjnym. Podczas gdy wszystkie autorytety zastanawiaja sie kogo obwinic bardziej: pilotow polskiego tupolewa czy rosyjskich pracownikow wierzy kontrolnej. ich uwadze umyka podstawowy fakt. Gdzie w tym czasie byly ciala ofiar katastrofy. Nie ma ich na zadnym wiarygodnym zdjeciu, nic nie wiadomo jak odbywal sie transport cial z miejsca katastrofy do Moskwy. Ponadto moglismy sie przekonac naocznie poprzez polska telewizje, jak Rosjanie cieli wrak polskiego samolotu nastepnego dnia po katastrofie. Wygladalo to tak jakby cieli pusty samolot bez ofiar w srodku, podczas gdy zapewniano nas ze wydobywanie cial lub ich szczatkow odbywalo sie jeszcze kilka dni po katastrofie. Dotyczylo to zwlaszcza cial pilotow, ktore byly najbardziej zmasakrowane wedlug oficjalnych przekazow. Wiec wszystkich ekspertow od lotnictwa zachecam do odpowiedzi na to najbardziej podstawowe pytanie, a dopiero pozniej analizowanie poszczegolnych faz lotu, ktore i tak sa nic nie warte, dopoki wszystkimi podstawowymi dowodami dysponuja Rosjanie. Moze macie racje, moze to byla wina wiezy kontrolnej w Smolensku, ale dla mnie do tej pory jest to tylko wrozenie z fusow, podobnie zreszta jak i moja teoria o zamachu na delegacje prezydencka, ktora zostala zlikwidowana w zupelnie innym miejscu.
Do dnia dzisiejszego od momentu katastrofy, mielismy do czynienia z dwoma ekspertami co do ktorych zdania nikt nie mial watpliwosci w sprawie katastrofy: Pierwszym ekspertem byl Jaroslaw Kaczynski ktory na miejscu zidentyfikowal cialo swojego brata i tego nikt nie kwestionowal.
Drugim ekspertem jest Pani Zuzanna Kurtyka, wdowa po tragiicznie zmarlym prezesie IPN, ktora publicznie stwierdzila jako lekarz majacy dwudziestokilkuletnia praktyke szpitalna, ze zadnej sekcji zwlok w przypadku jej meza nie przeprowadzono, gdyz byla obecna od poczatku, czyli od identyfikacji az po zlozenie zwlok meza do trumny. Jakos dziwnie nie bylo slychac slow oburzenia uznanych autorytetow przeciwko Pani Zuzannie. Jest to przyznanie racji ze strony rzadowej, ze zadnych sekcji zwlok nie bylo robionych przez Rosjan w Moskwie.
Po osmiu miesiacach mamy do czynienia tylko z dwoma opiniami ekspertow, co do ktorych polskojezyczni urzednicy rosyjscy pracujacy w polskim rzadzie nie maja watpliwosci i nawet nie proboja protestowac. Opinia Pani Zuzanny Kurtyki powinna byc zacheta dla poostalych czlonkow rodzin ofiar katastrofy, by jak naszybciej przeprowadzic ekshumacje cial swoich najblizszych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)