Od wczesnych lat 90-tych ubieglego wieku, bardzo powoli przesuwa sie ciezar odpowiedzialnosci za zbrodnie Holocaustu na Polakow. Jednoczesnie podejmowane sa proby zmniejszania winy Niemcow, za wywolanie II wojny swiatowej i niemal calkowita zaglade zydow europejskich, az do calkowitego zdjecia z nich odpowiedzialnosci za Holocaust. Odpowiedzialnosc Polakow za Holocaust uelga gradacji w czasie, poczawszy od obojetnosci na zaglade Zydow, poprzez wspoludzial razem z nazistami nieznanej narodowosci, skonczywszy na bezposredniim udziale z Nazistami w mordowaniu masowym Zydow. Oskarzenie te maja przyniesc wymierne skutki: 65 miliardow dolarow amerykansich dla przedsiebiorstwa Holocaust, oraz zdjecie odpowiedzialnosci z Niemeic i przezucenie jej na Polske.
W mechanizmy te doskonale wpisuja sie ksiazki naszego rodzimego, swiatowej slawy historyka J.T.Grossa, ktory juz mowi otwartym jezykiem w swoich ksiazkach o bezposredniej winie Polakow. Zas w ostatniej ksiazce czyni z Polakow zlodzie zwlok, ktorym przyswiecal niecny cel: Mordujemy Zydow w celu rabunku. Niby ratujemy zydowskie rodziny jak rowniez pojedyncze osoby, by po wydarciu z nich ostatniego grosza, wydac ich na pewna smierc w rece Nazistow nieznanej narodowosci.
Byc moze juz w nastepnej, glosnej i demaskatorskiej ksiazce swiatowej slawy historyka, profesora jednej z najbardziej prestizowych uczelni amerykanskich, nieublagany palec historii wskaze narodowosc Nazistow. Nareszcie swiat dowie sie, kto tak naprawde mordowal Zydow. Potomkowie nazistow beda musieli zaplacic za zbrodnie swoich przodkow i beda poddani scislej miedzynarodowej kontroli, by ponownie nie powtorzyla sie historia. Zas caly swiat bedzie wdzieczny J.T. Grossowi za jego niestrudzona, demaskatorska prace, a on jego potomstwo bedzie zazywac slawy i zyc w dostatku po wieczne czasy.
W styczniu 1942 roku, w budynku jednego z bodberlinskich przedmiesc, Wannsee, odbyla sie konferencja z udzialem kilku najwyzszych ranga dygnitarzy hitlerowskich, poswiecona ostatecznemu rozwiazaniu problemu zydowskiego. Wsrod jej uczestnikow bylo dwoch reprezentantow narodu wybranego: SS Obersturnbannfuhrer Adolf Eichman i SS Obergruppenfuhrer Rainhardt Heidrich. Nasz niestrudzony swiatowej slawy historyk, dotarl do nieznanych, wrecz sensacyjnych dokumentow, mowiacych o tym, ze nie tylko problem rozwiazania ostatecznego kwesti zydowskiej byl tam poruszany. Duza czesc obrad, jak wynika z nieznanych do tej pory dokumentow, byla poswieciona sytuacji w Generalnej Guberni. Wiadomo juz, ze Zydzi z Niemiec, oraz krajow Europy Zachodniej, podbitych juz przez Hitlera, mieli byc osadzani na terenie G.G., natomiast Zydzi mieszkajacy do tej pory na terenach ziem polskich zajetych przez Niemcy, mieli byc przesiedlani na teren Rosji, ktora co dopiero zaczela byc podbijana. Pierwsze transporty zaczely naplywac do G.G,.juz w 1940 roku.
Tymczasem z dokumetow odnaezionych przez Grossa wynika,ze na konferecji w Wannsee zajmowano sie rowniez tajemnicza sprawa, ktora bardzo zaniepokoila samego fuhrera. Otoz okazalo sie, ze niektore transporty Zydow wogole nie docieraly na miejsce przeznaczenia. Po prostu na terenie G.G. znikaly.i nie bylo po nich zadnego sladu. Rozwiazaniu zagadki tych tajemniczych znikniec nadano najwyzszy priorytet, a sam fuhrer zarzadal informowania go na bierzac o postepach w sledztwie, czyniac bezposrednio odpowiedzialnego Reischfuhrera Heinricha Himmlera. Sprawa byla scisle tajna, a Himmler delegowal swoich najlepszych wywiadowcow, znajacych doskonale jezyk polski do rozwiazania tej zagadki. Ale rowniez wszyscy agenci niemieccy znikali w tajemniczych okolicznosciach na terenie G.G. Budzilo to oczywista konsternacje najwyzszych czynnikow niemieckich, bowiem przeciwnicy wojenni zaczeli oskarzac Niemcy hitlerowskie o mordowanie na skale masowa Zydow. Po roku czasu, niemieckim sledczym udalo sie ustalic jedynie, ze wszyscy niemieccy najlepsi agenci znikali w Krakowie badz w okolicach Krakowa. Pomimo niemieckich wysilkow sledczych dalej powazna czesc niemieckich transportow zydowskich znikala, a powoli zaczeli znikac juz nawet osiedlency zydowscy z G.G. Z czasem pomimo rosnacych nieowodzen na froncie wschodnim, Niemcy nadal nie przerywali sledztwa i dale slali trasporty przesiedlencow zydowskich. Tymczasem na Zachodzie zaczely coraz czesciej rozpowszechniac sie klamstwa o eksterminacji Zydow przez Niemcy. Budzilo to coraz wieksza irytacje najwyzszych dostojnikow niemieckich z fuhrerem wlacznie. Trwalo to do listopada 1944 roku.
Swiatowej slawy historyk dotarl do jednego z najwazniejszych i sensacyjnych dokumentow II wojny swiatowej. Jest to raport jednego z zaginionych agentow niemieckich, ktorym okazal sie pulkownik wywiadu niemieckiego Hans Muller. Z dokumentu odnalezionego przez swiatowej slawy historyka wynika ze pulkownikowi Mulerowi udalo sie brawurowo uciec we wrzesniu 1944 roku z obozu koncentracyjnego,znajdujacedgo sie w odleglosci ok. 50 km. od Krakowa w miejscowosci Auschwitz. W raporcie tym czytamy ze plk. Muler, spotkal w obozie wszystkich wylapanych agentow niemieckich ktorzy zajmowali sie sprawa tajemniczych znikniec trasportow zydowskich przesiedlencow. Jednak najwazniejsze w raporcie plk. Mulera jest jego szczegolowy opis obozu .Na bramie wejsciowej do obozu znajduje sie niemiecki napis "Arbacht macht frei". Zaloga obozu sklada sie wylacznie z Polakow, poprzebieranych w niemieckie mundury, doskonale mowiacych po niemiecku. Transporty zydowskie od razu ida do komor gazowych a nastepnie do krematoriow, gdzie zwloki sa palone, wczesniej wyrywane sa zlote zeby, kobiety sa strzyzone na lyso. Okoliczna ludnosc bardzo pomaga Polakom, wylapujac wszystkich uciekinierow i oddajac ich rece polskich zbrodniarzy. Plk. Muller zaznacza w swym raporcie , ze sam osobiscie widzial trzech swoich agentow, ktorzy po nieudanej ucieczce, trafili prosto do komory gazowej. Plk. Muller opisuje w raporcie przypuszczalna liczbe ofiar polskich nazistow. Pisze szacunkowo o ok. 1 milionie istnien ludzkich. Plk. Muller spotkal rowniez Polakow, ktorzy tam trafili bo byli przeciwni polskiemu zbrojnemu podziemiu. Spotkal tam dwoch profesorow Uniwersytetu Jagiellonskiego w Krakowie, ktorzy trafili tam, poniewaz glosno sprzeciwiali sie ludobojczym praktykom stosowanym przez polskich nazistow. Nazwiska tych bohaterskich profesorow warto podac do publicznej wiadomosci, gdyz ucieczka plk. Mullera bez ich pomocy bylaby niemozliwa. Byli to Jan Nowak i Jozef Kowalski Dalej w raporcie plk. Muller opisuje , w jaki sposob Polacy falszowali dokumenty przywozowe transportow Zydiow do obozu kolejami niemieckimi, faktycznie potwierdzajacymi przywoz ich do miejsca przesiedlenia na terenie G.G.Dalej w raporcie mozemy przeczytac o warunkach i obyczajach panujacych w obozie, oraz o roznychi niezliczonych sposobach znecania sie polskich nazistow nad wiezniami.
Pozostaje taemnica, dlaczego III Rzesza Niemiecka nie wykorzystala i nie upublicznila tego dokumentu. Raport jest datowany na koniec listopada 1944 roku, a w dwa miesiace pozniej oboz dostal sie rece rosyjskie. Rosjanie i Polacy z miejsca obwiescili calemu swiatu, ze tej najwiekszej w historii zbrodni ludobojstwa sa winni Niemcy. Nie wiadomo tez jakie byly dalsze losy raportu plk. Mullera, az do momentu odnalezienia go przez swiatowej slawy historyka. Nieznane sa rozniez dlasze losy plk. Mullera. Byc moze jezcze w Polsce i na swiecie zyja prawdziwi sprawcy ludobojstwa.Dzieki swiatowej slawy historykowi, Polacy nie moga juz mowic, ze nie sa winni zbrodni ludobojstwa Sprawiedliwosc spoleczna po tylu latach nakazuje nie tylko zadoscuczynic zadaniom zydowsim, ale rowniez historia domaga sie by Polacy zwrocli wszystkie koszty Niemcom, jakie poniesli wskutek II wojny swiatowej. Swiaowa opinia publiczna bedzie sie tego domagala, jak rowniez by uczynic staly nadzor nad Polakami, by sie historia wiecej nie powtorzyla.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)