To co napiszę poniżej ewentualnie, gdyby chciało się jakiemuś „uprzejmie donoszę” poinformować kogo trzeba, zrzucę na karb przebytej ostrej grypy, która mogła zostawić jakieś powikłania…
Jeszcze nie umilkły inwektywy rzucane na prezydenta i premiera i całe ich otoczenie, że maczali palce w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiej, bo źle przygotowana, bo pijany Błasik, naciski „pierwszego”, niewłaściwe przygotowanie załogi i brawura pilotów, że uległa postawa polskiego rządu wobec Rosji, i jeszcze z tysiąc i sto jeden innych równie ważnych powodów, a już mamy nową sytuację.
Oto, ci którym zarzucano wszystko to co powyżej i więcej dziś stają okoniem wobec rekina słodkich wód, mórz i oceanów; te ledwo kundelki obszczekują lwa syberyjskich tajg i tundr, drażnią rosyjskiego niedźwiedzia zza opłotków czegoś co ledwo widać, co ledwo dyszy i zwie się szumnie: „Tarcza obronna”.
To musi budzić śmiech Władimira i budzi, ale jak znam życie, budzi w nim nieposkromioną rządzę w rodzaju: „Nu,Zajec !Nu pagadi !"
Na zewnątrz spokojny, gładki dobrze ogolony, starannie uczesany i elegancki ze spokojem, jakiego brakuje wszystkim tym marionetkom Zachodu, mówi jak było, mówi co może być i delikatnie daje do zrozumienia, że mogą mu wszyscy, co najwyżej naskoczyć na kant… gilotyny.
Media bez zająknięcia obrabiają wszystko co powiedział pan Putin, pardon, prawie wszystko, gdyż wszystkie media przemilczają, to co istotne w jego wystąpieniu, to co daje prezydentowi Rosji takie samo prawo do rozwiązywania spraw przy pomocy karabinów, jakie sobie przyznał Biały Dom decydując się na udział w wojnach w Iraku i Afganistanie.
Media zgodnie przemilczały ten temat. Nie pytam, dlaczego? Bo nie ma najmniejszego sensu.
W tym całym zgiełku, w którym Zachód grozi palcem Rosji, jest więcej śmiechu niż realnej groźby czegokolwiek. Bo co mogą zrobić Putinowi, jakie sankcje nałożyć, czym i jak ukarać? Przecież i USA i cała Unia Europejska nadal są pogrążeni w kryzysie, który może się tylko pogłębić.
Patrzę na tych dwóch, którym albo odbiło, albo realizują potajemnie jakiś plan. Jak można angażować się w otwarty konflikt mając za sąsiada kogoś takiego jak Rosja? Jak można nagle zrywać stosunki gospodarcze – to staje się faktem – nie mają w zanadrzu niczego innego? Jak można liczyć na jakiś sojusz mając w pamięci wszystkie, jakie mieliśmy i które zawiodły? Raptem, Komorowski z Tuskiem czują się na siłach i powołują sztab, który ma coś tam zrobić. Owszem, zrobi to, co zawsze – skuli ogon i da dyla.
Nie wiem, czy ludzie zapomnieli już, że w Rosji przebywa niejaki Snowden, obywatel amerykański, który wyniósł wiele tajnych, kompromitujących USA i jego sojuszników, danych?
Teraz analizując pobieżnie to, co ma dziś miejsce, muszę z przykrością stwierdzić, że Polska będzie pierwszym krajem, który zostanie przykładnie ukarany przez Rosję. Zapłacimy my wszyscy za głupotę Kaczyńskiego, Tuska i Komorowskiego. A potem oni zapłacą swoją cenę – poniosą śmierć polityczną! A wtedy nastanie inny ład i porządek…


Komentarze
Pokaż komentarze (1)