4 obserwujących
86 notek
72k odsłony
371 odsłon

O sprawach publicznych, które nie są prywatne albo o bezkarności prokuratury

Wykop Skomentuj4

Składając doniesienie do prokuratury w sprawach dotyczących  szeroko pojętego majątku i dobra publicznego nie zostaniemy, zgodnie z literą polskiego prawa, uznani za pokrzywdzonych. Sprawa jest bardzo prosta. A wygląda to tak. Powiedzmy  wójt, burmistrz, prezydent albo inny urzędnik władzy państwowej lub samorządowej, przekroczy uprawnienia, nie dopełni obowiązków służbowych lub poświadczy nieprawdę w dokumentacji urzędowej, która nas osobiście bezpośrednio nie dotyczy, a my z takiego czy innego powodu dowiedzieliśmy się o tym przestępstwie i w poczuciu obywatelskiej odpowiedzialności i w zgodzie oraz nakazami kodeksu postępowania karnego poinformujemy o tym organy prokuratury, to prokuratura, pięknie podziękuje, (albo najczęściej) nie podziękuje, ale nie zaliczy nas do grona pokrzywdzonych takim, domniemanym, na etapie składania doniesienia/zawiadomienia, przestępstwem.

Z faktu tego wynikają kolosalne konsekwencje dla całości postępowania, nad którym od tej chwili czuwają organy ścigania, tj. policja i prokuratura.  I dodajmy od razu konsekwencje na wskroś negatywne, bo z definicji, jako składający zawiadomienie, tracimy  w zasadzie kontrolę nad działaniami stróżów prawa w czerwonych żabotach. W praktyce wygląda to tak, że po złożeniu przez nas zawiadomienia do prokuratury i po odebraniu od nas zeznań (przez policję lub prokuratora) otrzymamy, w kodeksowym terminie, na przykład takie oto pismo:

Jak widać na załączonym obrazku, poza informacją, że prokurator odmówił wszczęcia śledztwa, „oprzyrządowaną” wszelkimi możliwymi sygnaturami akt spraw, nie ma w tym dokumencie żadnego uzasadnienia dla arbitralnej decyzji, zamiatającej nasze zawiadomienie pod dywan. Mało tego, takie pismo/dokument podpisuje, najczęściej dość nieczytelnie tzw. referendarz prokuratury, a wiec nic nie wiemy o personaliach prokuratora, który „ukręcił łeb” naszemu zawiadomieniu.

Jako obywatele mamy oczywiście prawo zwrócić się do organów prokuratury z dodatkowym pismem i wnioskować o przesłanie stosownego uzasadnienia, dotyczącego lakonicznej informacji o odmowie wszczęcia śledztwa. W odpowiedzi otrzymamy taki oto dokument:

MX-M264N_20170307_113032.


I znowu lakoniczna informacja: procedura karna nie przewiduje sporządzenia uzasadnienia, a jak nie przewiduje, to uzasadnienia nie ma, a jak nie ma uzasadnienia, to nie można go udostępnić. Proste jak konstrukcja cepa! Jak widać przynajmniej wiadomo wreszcie, który prokurator z imienia i nazwiska zajmował się naszym zawiadomieniem (tutaj prokurator Violetta Plutka-Wojtarowicz z Prokuratury Rejonowej w Olkuszu).

Uważny Czytelnik tego artykułu dostrzeże, że kanwą dla tej opowieści nie są jakieś wydumane wspominki, analizy i przypuszczenia, ale fakty i wydarzenia z życia wzięte, które maja swoje odzwierciedlenie w empirycznej rzeczywistości.

O co zatem poszło, gdy osobiście składałem zawiadomienie o domniemaniu popełnienia przestępstw przez funkcjonariuszy publicznych do organów Prokuratury Krajowej w Warszawie, opisałem bardzo szczegółowo w materiałach prasowych, do których aktywne linki podaje poniżej:

http://gorliceiokolice.eu/tag/jesion-wyniosly/,

http://gorliceiokolice.eu/2017/02/afera-jesionowa-kilka-uwag-na-temat-urzedniczych-matactw-czyli-instrukcja-organow-scigania-na-temat-jak-przeprowadzic-postepowanie-sprawdzajace-zeby-nic-nie-sprawdzic/,

http://gorliceiokolice.eu/tag/gzgk-sp-z-o-o-w-bobowej/,

http://gorliceiokolice.eu/2016/10/afera-gnojowa-w-oparach-absurdu-i-matactw-w-roli-glownej-gorlicka-osmiornica/,

http://gorliceiokolice.eu/tag/dorota-popiela/,

http://gorliceiokolice.eu/2016/10/prokurator-dagmara-nalepa-i-komisarz-marek-stoklosa-wspolnie-i-w-porozumieniu-ignoruja-prawomocny-wyrok-wsa-w-lublinie-i-ustawe-o-pracownikach-samorzadowych/,

http://gorliceiokolice.eu/tag/woda-zycia/,

http://gorliceiokolice.eu/2016/11/afera-ze-skazona-bakteriami-coli-i-enterokokami-woda-w-jankowej-zatacza-coraz-szersze-kregi-funkcjonariusze-publiczni-i-pracownicy-samorzadowi-waclaw-ligeza-renata-ziomek-grzegorz-janota-boguslaw/.

Dowody, które przedstawiłem w moich artykułach śledczych uzasadniały podejrzenie, że nie tylko urzędnicy (samorządowi i państwowi) popełniali urzędnicze przestępstwa, ale na koniec w sukurs przyszli im prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Gorlicach (odmawiając wszczęcia postępowań), którzy lekceważyli zeznania świadków złożone pod przysięgą, spójne, na przykład z zeznaniami sprawców albo potwierdzali nieprawdziwe i nielogiczne tezy, które sami stawiali, stojące w sprzeczności ze stanem faktycznym, nie dostrzegli zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi w wodzie skażonej przez bakterie coli albo lekceważyli prawomocne administracyjne orzecznictwo sądowe. Wszystkie sprawy opisane w materiałach prasowych, które przypominam powyżej dotyczyły wyłącznie spraw publicznych, tj. administrowania działkami należącymi do jednostki samorządu terytorialnego, dewastacji dziedzictwa przyrodniczego na terenach wpisanych na listę ochrony przyrody Natura 2000, niszczenia obiektów wpisanych do państwowego rejestru ochrony zabytków MKiDN i “bezkonkursowego” zatrudnienia pracownika samorządowego na kierowniczym stanowisku w gminnej jednostce usług komunalnych. W tle ww. kłopotów z prawem działali i burmistrz lokalnej Gminy, i regionalny konserwator zabytków z Nowego Sącza, i funkcjonariusze policji państwowej z Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach, i prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Gorlicach z jej szefem na czele. Każdy może zapoznać się z moimi materiałami prasowymi na ten temat i każdy może sobie odpowiedzieć na pytanie, czy moje zawiadomienie, które ostatecznie złożyłem do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a dotyczące poświadczenia nieprawdy i niedopełnienia obowiązków służbowych przez znanych z imienia i nazwiska funkcjonariuszy policji państwowej i prokuratury było uzasadnione, czy należy odesłać mnie do domu wariatów.  Wynik, jak widać dość żałosny pod każdym względem, moich wysiłków widać w zamieszczonych powyżej dokumentach sygnowanych przez Prokuraturę Rejonową w Olkuszu, której Prokurator Krajowy, via Prokurator Regionalny w Krakowie, zlecił prowadzenie tzw. przedmiotowego postępowania.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo