Panu Georgowi Orwellowi, wielkiemu wizjonerowi i człowiekowi wnikliwie mądremu,
za paradoksalne stwierdzenia, które zdefiniowały posępną epokę totalitarną,
choć nie tylko (!!!) :
Wojna, to pokój,
Kłamstwo, to prawda,
Zniewolenie, to wolność.
Z szelmowskim uśmieszkiem dedykuje - AntoniK
Połączonymi siłami rządu na uchodźstwie towarzysza Janukowycza i rządu krajowego obywatela Hrojsmana Ukraina od dziś obchodzić będzie dzień Prima Aprilis jako święto narodowe. Z tej okazji wybity zostanie medal z wizerunkiem Szczepana Bajery w mundurze księcia Monako, zbudowana w Równem piramida z opon mózgowych wysokości 33 cm. i oddanych 25 salw genocydowych z toreb po cukrze pudrze na odparzenia pachwinowe. Powodem tak wielkiego uznania i nobilitacji owego dnia jest jego cudowna właściwość, bowiem w dniu owym KŁAMSTWO PRAWDĄ SIĘ STAJE! Zatem od dziś solennie i niezmiennie wierzyć należy, zarówno na terytorium Ukrainy i takoż eksterytorialnie, iż niepodważalnie prawdziwe są takie fakty:
1. Straszliwej rzezi polskiej szlachty pod Batohem (1652) nie dokonali Kozacy, jeno Kosmici, zwani także nazistami, którzy o poranku wylądowali na stepie latającym talerzem firmy Rossenthal, potem z nudów i nawyku zgładzili przez rozsiekanie szablami z platynoirydu 2,5 tys. polskich Panów Braci, bowiem rozlewem krwi podły Kosmita, czyli nazista, duchowo się bogaci! Zaś w tym samym czasie Kozacy oddawali się zbożnej pracy na roli i w klinice geriatrycznej doktora Oj-Boli.
2. Bohdan Chmielnicki nie oddał Moskwie Prawobrzeżnej Ukrainy w Perejesławiu (1654), gdyż nie był świadomym autorem ugody, a jeno bezwolnym manekinem, wprawionym w trans somnambuliczny przez Mistrza Twardowskiego z Księżyca, który chcąc osłabić potencję Rzeczpospolitej w odwecie za bezprawne odebranie mu Koguta, którego podejrzewano o kontakty intymne z Mistrzem, oddał szerokie stepy i grzędy kalarepy Moskwie na pożarcie.
3. Szczepan Bajera nie kierował, poprzez swą żonę, odwiedzającą go w apartamencie obozu w Sachsenhausen, ludobójczym procederem na Wołyniu wobec obywateli polskich (1943), co jest insynuacją, którą sfabrykowali Rosjanie i Syngalezi w Pakistanie! Prawdziwym sprawcą genocydu był japoński generał Mamiya, który po Bitwie pod Chałchin-Goł z sowietami przedostał się przez wrota czaso-przestrzenne na Polesie, gdzie zapadł w bezkresne Bagna Poleskie i hodował tam traszki i bobry, jako Szynszyl Chrobry, aby następnie przedostać się na Wołyń i Pokucie, gdzie dokonał czynów podłych i wyrodnych, które to źli Lachowie przypisują bojowcom z UPAi OUN, a którzy to natenczas zajmowali się jeno wyplataniem wianków i malowaniem dzbanków! Są na to twarde dowody w prywatnym archiwum gen. Kiszczaka i w bibliotece Ławry Peczerskiej, ot co!
Zatem, kto nie wierzy w te prawdy objawione, czyste jak majtki burłaka na Wołdze, ten automatycznie znajdzie się w stanie wojny z Ukrainą, nawet B-krainą i Kartaginą, oraz Mongolią Wewnętrzną i Siedmiogrodem i nigdy nie złączy się z wybranym narodem, a nawet ulegnie stanowi lewitacji w Kampinosie po kolacji z Salvadorem Dali i Zabrali!
Amon Ra, czadu ze słonecznej fuzji da, oj da,da, na! - AntoniK vel Wilk Miejski


Komentarze
Pokaż komentarze