Krowa parowa
Stoi na stacji krowa parowa
Boli ją ucho, ogon i głowa
Za dużo pary dziś uszło z krowy
Zjadła sześć agaw, tort orzechowy
Wypiła wiadro grogu z kiełbasą
Połknęła stołek, liczydło z kasą
Z tego powodu spuściła parę
Lecz odzyskała w serwatkę wiarę
Z wdziękiem włożyła kalosze z łyka
Ugryzł ją w czoło pies ogrodnika
Poszła na stacje kupować pyzy
W holu zgubiła aż trzy walizy
Stąd też trudności krowę spotkały
Spotkał ją wielbłąd, wróbelek mały
Na koniec wpadła z deszczu pod szafę
Strzeliła z łuku okropną gafę
Stoi na stacji krowa parowa
Już do odjazdu prawie gotowa
Para jej strasznie rozdyma boki
A krowa w kotle wytłacza soki
Na widok krowy parowóz stary
Kupił w aptece krem do gitary
I tak się kończą igraszki z parą
Krowa na powrót jest klaczą karą
Tak przecież ciężko zawsze być sową
Dlatego woźna bywa królową.
*
Wrzeszcz, kwiecień 1998 roku, AntoniK


Komentarze
Pokaż komentarze