Anioł niespokojnie poruszył się na swoim tronie.
- Kiedy podpisał pan cyrograf z Diabłem?
Na ścianie, za fotelem Anioła, widać było logo firmy Anioł&Brother oraz hasło, wielkimi, błękitnymi literami :
„Błogosławieni, którzy nic nie robią, jeśli niczego nie umieją wykonać dobrze”.
- Cyrograf podpisałem 21 października 2007 roku. Wiem, zrobiłem źle i nierozsądnie, czego bardzo żałuję.
- Dlaczego pan to zrobił? Czy umie pan to uzasadnić?
- Myślałem, że będzie lepiej. Obiecywał przyspieszenie wzrostu gospodarczego, wzrost płac oraz podniesienie emerytur i rent, bezpłatny dostęp do opieki medycznej i likwidację NFZ, podatek liniowy z ulgą prorodzinną, podniesienie poziomu edukacji. Że o drogach i stadionach nie wspomnę.
- I uwierzył pan w to wszystko? Nie wie pan, że wszystkie diabły, bez względu na kolor, to zgraja hochsztaplerów i cyników, walcząca tylko o przywileje, wpływy i stołki? Czy ten rok niczego pana nie nauczył? Czy nie widzi pan, że głoszona polityka miłości to jedynie eufemizm na użytek mas , kryjący mafijne rozgrywki, szalejącą korupcję i zwykłych drani? Ile pan żyje na tym świecie?
- Jakby to szanownemu Aniołowi powiedzieć... Mieszczę się w rządowym programie 50+. Podobno ma kosztować 23 miliardy złotych. Hasło „Solidarność pokoleń” wymyśliła sama minister Fedak. Dzisiaj czytam, że od stycznia możemy tylko liczyć na zwolnienia.
- I co, żyje się panu lepiej? Dziecko pan jest. Jak trwoga to do Anioła... I co teraz z panem zrobić?
- Może rozpocznę jakąś działalność gospodarczą. Mówili, że wszystko da się załatwić w jednym okienku...
- Drogi panie, w jednym okienku to może pan jedynie wziąć kredyt w Providencie. Na 50% w ciągu roku. Pasuje?
- No nie, to może napiszemy biznes plan?
- Bardzo proszę. Już wcześniej przygotowałem go dla pana. Też dziesięciopunktowy, jak cyrograf Mefistofelesa. Mam czytać?
-Bardzo proszę...
- 1)
- 2)
- 3)
- 4)
- 5)
- 6)
- 7)
- 8)
- 9)
-10) *
* Obywatelu zrozum, że ten kraik już nie należy do ciebie. Rolą mieszkańców tej bananowej republiki to sprzątanie ulic, praca w kopalni i inne najpodlejsze zajęcia za grosze. Dziwne też, że TK (czytaj - towarzystwo kolesi) nie kwestionował prywatyzacji polskich fabryk, banków czy innego mienia. A kto prywatyzował polski majątek narodowy ? Tym co zapomnieli przypominam, komuchy i Kongres Liberalno-Demokratyczny, któremu przewodził nie kto inny jak nasz obecny premier.
Życząc lepszego, spokojniejszego, zdrowszego i bardziej zasobnego Nowego Roku 2009, proszę o propozycję naszego polskiego, wspólnego biznes planu.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)