Bóg – Honor – Ojczyzna? Spisek, przekręty i lewizna.
Dr Bogdan Klich
Minister Obrony Narodowej
Zwracam się do ministra MON, dr. Bogdana Klicha oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej i sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych z pytaniem, jakie podejmą działania w sprawie odezwy stowarzyszenia PRO MILITO, która ukazała się w internecie , przedostając się również w formie ulotek do wielu filii stowarzyszenia, działających w jednostkach wojskowych.
Odezwa ta, zatytułowana: Wezwanie do sprzeciwu wobec władz Wojska Polskiego, nie tylko podważa demokratycznie wybrane władze, ale też formułuje groźbę i szantaż oraz podjęcie działań, w razie nierespektowania ich postulatów. Jest nawoływaniem do puczu.
“Nie chcemy rozgłosu, ale też nie pozwolimy by nas lekceważyła ‘hałastra cienkoszyich, łysiejących wodzów’ (…) Nie będziemy: - Prosić!; Meldować się!; Awanturować!; Korzyć!; Pełzać!” (…) Nie dopuścimy, aby nasze potrzeby były fiksowane, a żołnierskie biografie bezczeszczone”.
O co chodzi inicjatorom powołanego w ubiegłym roku stowarzyszenia PRO MILITO, które na swej stronie internetowej: http://www.promilito.pl/tak formułuje swą szczytną misję:
Stowarzyszenie zrzeszające żołnierzy rezerwy i w stanie spoczynku oraz byłych pracowników wojska. Zbieramy, porządkujemy, prezentujemy i komentujemy na naszej stronie informacje z wiarygodnych źródeł dotyczące istotnych spraw dla bezpieczeństwa narodowego. Naszą misją jest także pomoc prawna, pomoc socjalno-bytowa, aktywizacja zawodowa i edukacyjna dla rezerwistów i emerytów wojskowych. Omawiamy problemy nurtujące nasze środowisko oraz zachęcamy do aktywnego udziału w życiu publicznym po przez działalność w stowarzyszeniu. Poruszamy sprawy związane z szeroko pojętą obronnością kraju i popularyzujemy w społeczeństwie te jej aspekty, które są nieznane lub fałszowane i z tego powodu wywołujące kontrowersje, nieporozumienia i nierzadko wrogość. Stajemy w obronie dobrego imienia, reputacji i wiarygodności polskiego żołnierza, w tym także żołnierzy rezerwy i w stanie spoczynku. Współpracujemy z organizacjami krajowymi i zagranicznymi.
Komendantem głównym stowarzyszenia jest gen. Tadeusz Wilecki, a w najwyższych władzach znaleźli się m.in. gen. Marek Dukaczewski – były szef WSI, szkolony w GRU, płk Jan Oczkowski – b. szef Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego WSI. Wśród autorów odezwy – jak podaje "Nasz Dziennik - są m.in. generał Marek Dukaczewski, były szef WSI i absolwent kursu dla agentów sowieckiego GRU, gen. Zenon Poznański - absolwent Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR, gen. Julian Lewiński, były szef Warszawskiego Okręgu Wojskowego oraz płk Jan Oczkowski - dawniej kierujący Biurem Bezpieczeństwa Wewnętrznego WSI.
Głównym celem stowarzyszenia jest wywarcie presji na cywilnym kierownictwie MON w związku z weryfikacja żołnierzy WSI; a także ambicje polityczne, bowiem właśnie powstaje nowa partia, Libertas (16 stycznia złożyła w sądzie wniosek o rejestrację), która obok wysokich oficerów komunistycznych specsłużb, skupia też, jako przykrywkę,(którą szybko zdemaskował tylko M.Jurek),
europosłów związanych dawniej z LPR, Samoobroną i UPR. Tak więc na hasłach prawicowych polityków do władzy mogą dojść dawni oficerowie WSI, którzy zapewnią sobie kontynuację rządzenia i decydowania o Polsce.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)