Po okresie PIT-owym mój barek zapełnia się szlachetnymi trunkami. Nie jest to alkohol 45%, bo takiego nie pijam ani moi goście, a jeśli nawet, to sami przynoszą. Dostaję łapówki (czytaj: podziękowania), wprawdzie nie w kopercie, ale najczęściej w eleganckiej torbie. Np. dobre wina (lubię hiszpańskie), Martini czy ostatni hit: irlandzki likier Sheridan`s, w dwóch połączonych butelkach. Jedna część biała jak mleko, druga ciemna o smaku kawowym. Trzeba umiejętnie wlać do kieliszka, aby dwie warstwy się nie połączyły.
Czy humanistka z wykształcenia i powołania powinna wypełniać PIT-y; sobie i wszystkim dokoła: znajomym, sąsiadom, koleżankom? Czy to nie ujma duszy artystycznej, której zdarzało się nawet popełniać wierszyki? W opinii znajomych całkiem niezłe? I nawet wydać książkę, a właściwie podręcznik?
Bardzo lubię świat liczb. W nim wszystko jest proste i realne (prócz oczywiście liczb urojonych). Swoją drogą świetna nazwa! Liczby fascynują mnie tak, jak fascynowały ludzi od czasów babilońskich. To one miały tłumaczyć tajemnicę wszechświata i Boga, rozumu ludzkiego i muzyki; to one miały sens absolutny i magiczny. To one wreszcie przydawały się i przydają do liczenia... Dla matematyków liczby żyją różnym życiem. Są naturalne, wymierne, normalne, rzeczywiste, niewymierne, urojone, zespolone, całkowite i skończone.
Radość z wypełniania PIT-u , kiedy wszystko się zgadza, załączniki PIT/O, PIT/D, PIT/2K przeniesione są poprawnie do arkusza: PIT-28, PIT-36, PIT-37 (ten wypełniam najczęściej), porównać można do spokoju duszy, który tchnie precyzją, harmonią, apollińskim ładem, równowagą formy i myśli. Jak dobrze zrobione dzieło sztuki.
Wypełniam więc PIT-37 za rok 2008. Znacznie uproszczony, 3 strony bez załączników. W załączniku PIT/O, str.1.- Dział B. Odliczenia od dochodu: 1 Darowizny (tę rubrykę pozostawiam pustą); od podatku odliczę 1%, 5. – wydatki z tytułu użytkowania sieci Internet: - odliczam 505 zł (do kwietnia miałam promocję w wys. 15 zł – TELE2. To wszystko, kolejne dwie strony puste. W tym roku nie trzeba podpisywać załączników.Przechodzę więc do PIT właściwego – nr 37. Pozycje 105 zaokrąglam do pełnych złotych, mnożę przez 19% i odejmuje kwotę 586 zł. Uf, i tak wyszło sporo, mimo odliczeń. Już w myślach liczę sobie, ile zaoszczędzę w przyszłym roku. Rząd obniżył przecież podatki. Dla mnie to AŻ 1%. Pod nosem nucę melodię ze Skrzypka na dachu! Gdybym była bogata, moja ulga wyniosłaby 8%. Nic to – myślę, zaglądając na stronę: http://www.pracuj.pl/kariera-podatki.htm?adwords&gclid=CL_EooidxpgCFQpUtAodpUQj1w
I co widzę? Kwota do odliczenia, która corocznie nieznacznie jest powiększana – w 2009 roku wynosi mniej: 556,02 PLN. Ktoś nas robi w PIT-a.
Mój apolliński spokój ustępuje dionizyjskiej dysharmonii; żywioł chaosu wdziera się powodując wściekłość i opętanie. Chyba otworzę barek.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)