Magda Figurska Magda Figurska
52
BLOG

Chłopcy etosowcy, czyli co można wybaczyć politykom?

Magda Figurska Magda Figurska Polityka Obserwuj notkę 5

 

Z przykrością, tym większą (jako polonistka) muszę stwierdzić, że wielka literatura narodowa, przynajmniej w jednym aspekcie, który historycy literatury zwą parenezą (odnośnie literatury średniowiecza), a później po prostu dydaktyzmem, nie spełniła dostatecznie swej roli.
 
Jesteśmy wychowani na tych samych literackich wzorcach osobowych - bohaterach „z krwi i kości”, pełnych zalet, jak w życiu, i nie wolnych od wad, bowiem, jak stwierdził  Stendhal, „powieść jest jak  zwierciadło, które przechadza się po gościńcu”.
 
Szczególnie literatura romantyzmu, ale nie tylko, kreowała bohaterów dynamicznych, zmiennych, doświadczających życia, „potykających się” o zdradę, nieraz zbrodnie, by zrozumieć swój błąd, zrehabilitować się w konspiracyjnej walce o niepodległość ojczyzny.
 
Polski etos walki o wolność i fundamentalne wartości, już nie w literaturze, ale w realnym życiu:  czy to w czasie narodowych powstań, II wojny światowej,  czy w okresie Solidarności, opierał się zawsze na obronie wyznawanych wartości, był drogą pokojowej walki o prawa człowieka i całego narodu. Wpisany był w niego również duch bezinteresownej ofiary -  cierpienia i daniny życia. A historyczne i aksjologiczne podstawy tego etosu oparte były też pewnie na literaturze.
 
Dziwne jest to, że współcześni bohaterowie naszego życia są odwrotnością literackich bohaterów,  niechlubnym kontrastem, a ich przemiana nie zasługuje na podziw i szacunek. Jest ich klęską: niweczy dorobek życia, burzy etos bohatera walczącego. Dlaczego tak się dzieje? Czy doświadczenie, wiek, mądrość życiowa nie powinna być gwarancją trwałości moralnych standardów?
 
Co dzisiaj możemy wybaczyć politykom? Pewnie to samo, co naszym bliskim, rodzinie, przyjaciołom. Zwykłe, ludzkie ułomności czy to w życiu osobistym, czy zawodowym. Jesteśmy w stanie wybaczyć im nałogi, skłonności, nawet nieprzemyślane komentarze czy wybuchową naturę. Niektórzy nawet wybaczyliby wyroki cywilne i karne,  niechlubną współpracę w młodości z aparatem peerelowskiego ucisku. Pod warunkiem, że sami ją ujawnili.
 
Jednego wybaczyć nie można.  Domagania się od narodu (czyli nas wszystkich) i przyjęcie pieniędzy za patriotyzm. Za walkę o wolną Polskę, za utratę pracy, aresztowania, które nie powinny mieć ceny. „Nieposzlakowani” działacze opozycji wyceniają swoje działania na 700 tys. Prawdziwi patrioci tak nie postępują. Prawdziwi patrioci żyją dziś skromnie i bez rozgłosu. Prawdziwi patrioci czy rodziny zamordowanych nie przeliczają ofiar na „złotówki”. To się nie godzi. To podstawa honoru, moralności, standardów człowieczeństwa, których uczy też literatura. Jak mówi poeta: „A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei...” .
 
Bez żadnej zapłaty. 
 
Pewnie bardziej dlatego, dziś już ponad 78% Polaków, chce dymisji ministra Czumy. Wg uchwały nie może on pełnić funkcji prokuratora generalnego, nie jest też czynnym prawnikiem. Może mieć jednak fachowego i doświadczonego zastępcę, z którym stworzyłby sprawne ministerstwo. Kto będzie tym zastępcą, powołanym 1 marca? Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej w Olsztynie, 12 lutego zdradził to nazwisko. Tadeusz Nalewajk.
 
Nalewajk był podsekretarzem stanu w MSWiA, ale podał się do dymisji oficjalnie motywowanej względami osobistymi. Chodziło o niewyjaśnione kwestie lustracyjne, które znalazły swój epilog w Sądzie Lustracyjnym. Gdy ten nie doszukał się błędów, T.Nalewajk może pracować w Ministerstwie Sprawiedliwości – podkreślił Schetyna.
 
Kim jest T.Nalewajk?  Jest wiceprezesem Zarządu Powiatowego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Pułtusku i członkiem Zarządu Głównego Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Dzięki koalicjantowi i znajomościom z W. Pawlakiem - został wiceministrem SWia, gdzie odpowiadał m.in. za straż pożarną. Ukończył Akademię Rolniczo-Techniczną w Olsztynie, Studium Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Lokalnego Uniwersytetu Warszawskiego i Wyższy Kurs Obronny na Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie. W latach 80. pracował na stanowisku inspektora w Urzędzie Miasta i Gminy w Pułtusku. W latach 1990-1998 piastował funkcję zastępcy burmistrza Pułtuska. A od 1 stycznia 1999 r. - funkcję starosty pułtuskiego.
 
Wiedza, fachowość i standardy w każdym ministerstwie. Czy to miał Tusk na myśli?
 
 

Proponuję oryginalne danie: SŁOWA W SOSIE OSTRO-GORZKIM,produkt ciężko strawny i kaloryczny, okraszony szczyptą humoru i odrobiną ironii. ================================================= Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka