Premier Cudotwórca, nadworny astrolog Schetyna, wróżbita Chlebowski, główny szaman od finansów, rzecznik-hipnotyzer, Baba Jaga od korupcji oraz reszta okultystów i wróżbitów rządu PO miała być alternatywą „ciemnogrodu” i „zacofania” poprzedniej ekipy, partią racjonalną, światłą, nowoczesną, na miarę wyzwań XXI wieku, mającą poparcie ponad połowy Polaków. Okazuje się jednak, że tę „nowoczesność” oprotestowali polscy naukowcy, którzy sprzeciwili się wpisaniu przez minister Jolantę Fedak, w załączniku do rozporządzenia: "W sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania", takich zawodów jak: wróżbita, astrolog, radiesteta, refleksolog, bioenergoterapeuta.
Wystosowali do minister pracy "List w obronie rozumu" , który podpisało już ponad 600 polskich naukowców.
W liście piszą:
Niżej podpisani uważają za skandaliczne umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy.
Do takich pozycji należą np. "zawody": astrolog, wróżbita, bioenergoterapeuta, refleksolog, radiesteta itp.
Stwierdzamy, że teksty tych wpisów są całkowicie pozbawione podstaw racjonalnego myślenia, zawierają elementarne błędy naukowe i przyczyniają się do szerzenia zabobonów i pseudonaukowego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Umożliwiają też, osobom parającym się praktyką znachorską, powoływanie się na wspomniany dokument w przypadku wykrycia ich działalności naruszającej prawo, np. prowadzenia szkodliwych praktyk "leczniczych" (porównaj Zadania zawodowe astrologa).
Stwierdzamy, że publikacja dokumentu "Klasyfikacja zawodów i specjalności - opisy grup i zawodów" na stronie internetowej podległej Pani Minister ośmiesza Pani urząd, a przez to narusza powagę Rzeczpospolitej.
Stwierdzamy, że marnotrawienie publicznych pieniędzy lub środków płynących z Unii Europejskiej na tworzenie tego rodzaju absurdalnych dokumentów powinno być karalne. Dlatego domagamy się ujawnienia winnych tego skandalu.
Dodajmy, że lista zawodów jest m.in. podstawą do zatrudnienia, kwalifikacji jako bezrobotnych czy przyznania prawa do zasiłku. Dokument więc wykazuje wielką dalekowzroczność na wypadek POrażki rządu, której zapewne ma świadomość minister Fedak.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)