Nadzeszła pora zszyć i uprać rozszarpane i zbrukane sztandary. Słowom oddać ich znaczenie, oddzielić światło od ciemności, prawdę od fałszu.
Naszego Boga aresztowali w deszczu i listopadowej mgle. Łzy Anioła spływają na mokry bruk.
Honor i rządzący to dwaj przeciwnicy, którzy rozeszli się niepogodzeni.
Została nam tylko Ojczyzna.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)