Magda Figurska Magda Figurska
936
BLOG

Kultura niska, niższa i najniższa

Magda Figurska Magda Figurska Polityka Obserwuj notkę 9

 

QCHNIA POLITYCZNA
 
                          
 
                                                                              „Zimo wypierdalaj”
„Jak się ma taką sztukę, to trudno zachować kulturę” – mówił bohater serialu „Daleko od szosy”. Miał oczywiście na myśli „sztukę” w znaczeniu przenośnym, choć dzisiaj znaczenie dosłowne tego wyrazu wychodzi powoli z użycia.
Za sprawą działań rządu PO i jego ministra od kultury, ale nie tylko, bo kultura powinna być atrybutem wszystkich sprawujących władzę, jesteśmy skazani na celową kreację Polski jako kraju prostackiego, wulgarnego i obscenicznego. Chamstwo, prymitywizm, antysemityzm, o który oskarżano Prawo i Sprawiedliwość, rozwinął swoje podłe oblicze właśnie pod rządami Tuska, odrodził się pod postacią „dzieł” literackich, filmowych, nazywanych „sztuką”, wymościł sobie ciepły kącik w prasie, radio, stacjach telewizyjnych i reklamach ulicznych. Wulgarny język, który dotąd był sposobem posługiwania się marginesu społecznego i grup przestępczych, został nobilitowany na salony, bo jest to język wyborców Platformy. Funkcjonuje nie tylko w sejmie i nie tylko w rozmowach, przez przypadek usłyszanych na cmentarzu. Tym językiem komunikują się na co dzień politycy PO, takiego samego używa na wizji Donald Tusk w stosunku do ministrów („Kto co spieprzył”), ale także na spotkaniach zamkniętych z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, oraz całkiem prywatnie, dopingując Justynie Kowalczyk, która, jak mówi,  i tak „wyrwie złoto”.
Jeśli poziom kultury jest wyznacznikiem rozwoju społeczeństwa, to jesteśmy na samym dnie. I jest tam nie tylko nasza karłowata myśl kulturalna, ale i nasze pieniądze. Na wulgarny komiks sponsorowany przez MSZ czy bączki, mające być symbolem Polski podczas unijnej prezydencji. Prostactwa i grubiaństwa decydentów, którzy sponsorują kulturę najniższą, bo inspirowaną przez, jak opisują socjologowie, niewykształconych i wykluczonych społecznie, którzy stali się inspiracją dla „peowskiej kultury”.
 
Reklama Zimo wypierdalaj”, która zawisła w formie billboardów w pięciu największych miastach Polski, jest  dziełem finansowanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Minister B. Zdrojewski najpierw przyznał, że nie wiedział, co znajdzie się na billboardach; dał więc pieniądze w ciemno. Później broniąc autorki, Moniki Drożyńskiej, stwierdził, że protesty przeciw wulgarnej reklamie wynikają z niewyedukowania artystycznego społeczeństwa i zaległości w edukacji kulturalnej. A artystka, autorka projektu „Haft miejski” jest utalentowana i wrażliwa i nie ona napisała to hasło na murze, tylko je sfotografowała. Idąc tokiem myślenia ministra, filmy pornograficzne, jeśli nie brało się w ich udziału, będzie można oglądać również.
 
Zwracam się więc do wyedukowanego kulturalnie Pana ministra z jednym, zasadniczym pytaniem: czemu służy ta reklama?  Jakie niesie przesłanie i co z niej wynika?
 
Wrażliwej artystce zaś, w oczekiwaniu na to, co jeszcze nam wyhaftuje, dorzucam propozycje do wykorzystania i ewentualnych sponsorów:
 
Chcesz sikać w kolorach tęczy - Lej pod słońce –minister ds. równego traktowania
Idź na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym –minister pracy i polityki społecznej
Jedzmy gówno - miliony much nie mogą się mylić –minister rolnictwa
Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji –
minister finansów
Świecąc przykładem poprawiasz bilans energetyczny kraju –
minister gospodarki
Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie –
minister zdrowia
W tym kraju trzyma mnie tylko grawitacja –minister sportu
PO jest do dupy –o sponsoring należy zwrócić się do opozycji
 
Kolejna, nie mniej kontrowersyjna decyzja ministra Zdrojewskiego, to nowy program finansowania kultury, będący zapowiedzią odideologizowania tej dziedziny społecznej aktywności po rządach PiS. Na początek - likwidacja programu Patriotyzm jutra. Następny projekt ministra kultury związany jest z reprezentacją Polski na festiwalu w Wenecji. Skierowany do Żydów z prośbą o powrót do Polski, bo „nie ma innego bliższego niż Wy”, jest właściwie przyznaniem się do wypędzeń i w dobie oskarżeń Polaków o udział w holokauście i książki pseudohistoryka T.Grossa „Złote żniwa”, wydaje się być sporą niezręcznością i brakiem wyczucia.
 
Na 54. Międzynarodowym Biennale Sztuki w Wenecji, Polskę będzie reprezentowała artystka z Izraela oraz trzy filmy, zatytułowane:"...and Europe will be stunned / ...i zadziwi się Europa" .
Pierwszy film, „Mary koszmary” powstał na podstawie scenariusza Sławomira Sierakowskiego (KP) i Kingi Dunin (KP). Sierakowski, na pustym Stadionie Dziesięciolecia (film kręcony był w 2007 r.), nawołuje trzy miliony Żydów do powrotu do Polski, do „naszego-waszego kraju”. Druga część trylogii pt. „Mur i wieża” jest odpowiedzią na „Mary koszmary” i ukazuje odrodzenie się wirtualnego, na razie,  Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce, i nadzieję na realizacje w przyszłości.
Trzecia część trylogii, skupia się wokół uroczystości pogrzebowych lidera żydowskich osadników, który został zamordowany przez przeciwnika powrotu Żydów do Polski i tworzy klimat przed zaplanowanym na rok 2012 kongresem Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce.
Filmy otwierają wielowątkową dyskusję o syjonizmie, polskim antysemityzmie, izraelskim kolonializmie oraz stojących za nimi mitach i fantazmatach – pisze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na swojej stronie internetowej. Odbiór społeczny filmów może być jednak zgoła odmienny od założeń ministerstwa. Może być uznany za oficjalne stanowisko Polski i dowodzić słuszności rozpętanej nagonki na Polaków. To kolejny, nieprzemyślany, bezsensowny i niedorzeczny projekt, który wkłada w ręce przeciwników narzędzie ataku na Polaków.
 
Wiele zastrzeżeń budzi też tegoroczny podział przez ministerstwo B.Zdrojewskiego społecznych pieniędzy na wydawnictwa prasowe."Krytyka Polityczna"otrzymała 140 tys. zł (Sierakowski sprawdził się nie tylko jako aktor), taką samą sumę dostały: "Więź", "Znak", "Res Publica Nowa", "Zeszyty Literackie", "Książki w Tygodniku. Magazyn Literacki" (dodatek do "Tygodnika Powszechnego"), "Nowa Europa Wschodnia", "Kronos" i "Przegląd Polityczny", a także cztery wydawnictwa zajmujące się tematyką żydowską, na łączna kwotę ponad 230 tys. zł.
Zabrakło pieniędzy na konserwatywne pisma, jak: „Fronda”. krakowskie „Pressje” Klub Jagieloński”. „44/Czterdzieści i Cztery”, Christianitas", "Rzeczy Wspólne" (Fundacja Republikańska), "Pamięć i przyszłość", ale także "Europa. Miesięcznik  idei" Roberta Krasowskiego, "Liberte!", czy lewicowego "Ha!art" z Krakowa, bo jeśli lewica, to tylko pod szyldem Sławomira Sierakowskiego, który nie może narzekać na brak hojności państwowych mecenasów. H.Gronkiewicz-Waltz wynajęła mu lokal po dawnej kawiarni „Nowy Świat” za cenę 12-krotni niższą niż rynkowe, w którym, przy alkoholu, próbuje na darmo zgłębić utopię Huxleya. 
 Jemu właśnie dedykuję maksymę Autora:"Szczęśliwi ludzie to tacy, którzy nie są świadomi lepszych i większych możliwości, żyją we własnych światach odpowiednio skrojonych do ich predyspozycji".
 
 
                                                   
 
 
                              Siedziba Krytyki Politycznej - Huxley pęka ze śmiechu
 
Ministrowi Zdrojewskiego do śmiechu być nie powinno. Kultura sięgnęła bruku. I nieważne czy jest to bruk Wenecji, Nowego Światu, czy sprofanowany przez billboard  skrawek nieba.
 
Tu: fragment filmu „Mary koszmary”.
 
 

Tekst opublikowano w Nr. 9/2011 Warszawskiej Gazety

Proponuję oryginalne danie: SŁOWA W SOSIE OSTRO-GORZKIM,produkt ciężko strawny i kaloryczny, okraszony szczyptą humoru i odrobiną ironii. ================================================= Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka