26 obserwujących
47 notek
163k odsłony
  3780   0

Gospodarcza „studniówka” drugiej kadencji Donalda Tuska


3. Belkowe od lokat jednodniowych.Od 1 stycznia wprowadzono nie PIT od lokat jednodniowych. Opodatkowanie przychodów uzyskiwanych z tytułu odsetek kapitałowych od lokat jednodniowych w wyniku zmiany zasad naliczania podatku od dochodów z lokat zdaniem rządu wyjmie z kieszeni oszczędzających corocznie około 380 mln zł. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom. Argumentowaliśmy, że te odsetki zaledwie pozwalają ochronić pieniądze Polaków przed prawie 5% inflacją i że w większości UE lokaty osób fizycznych traktuje się  inaczej niż pozostałe dochody kapitałowe. Niestety – bezskutecznie. 
 
4. Ubranka dla dzieciaków.Od 1 stycznia miał miejsce trzykrotny wzrost (z 8% do 23 %) stawki VAT na ubranka dziecięce Rząd szacuje, że dzięki tym zmianom wyjmie z kieszeni rodziców maluchów 170 milionów złotych rocznie. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom. Co więcej, PiS przygotowało dla ministra Rostowskiego wniosek o derogację od zasad ogólnych VAT do Komisji Europejskiej – minister nie złożył wniosku, nie podjął też innych działań zmniejszających dolegliwość wzrostu stawki VAT. Powiedział z trybuny sejmowej, że wstydziłby się złożyć taki wniosek! Ustawę klubu PiS wprowadzającą zwrot wzrostu VAT od ubranek dziecięcych w zakresie podatku PIT koalicja rządowa odrzuciła w pierwszym czytaniu, bez dyskusji. Nic innego łagodzącego skutki podwyżki VAT rząd nie zaproponował. Więcej – rząd pozytywnie zaopiniował projekt zmian w dyrektywie VAT autorstwa Komisji Europejskiej mający na celu likwidację stawek obniżonych VAT na ubranka w innych krajach! Tym samym rząd wspiera walkę z „nieuczciwą konkurencją podatkową”, czyli stawką 0% VAT na ubranka obowiązującą np. w Anglii i Irlandii, w wyniku której Polki wolą rodzić dzieci tam niż w kraju. Głosowaliśmy przeciw temu stanowisku rządu – i o dziwo – wyjątkowo udało nam się przegłosować koalicję rządową w tej sprawie!
 
5. Budżet.Sejm uchwalił i przesłał do Senatu budżet przewidujący wzrost wydatków publicznych (z planowanego wykonania  w 2011 r. w wysokości 673  mld o  42 mld do 715 mld), wzrost dochodów państwa (z 610 mld o 58 mld do 668 mld), a więc wzrost fiskalizmu o 16 mld złotych i spadek deficytu z planowanych na 2011 rok 75 miliardów o 29 miliardów do poziomu 46 mld.  Oszczędzać mają samorządy - założono spadek deficytu podsektora samorządowego z 10 mld do 5 mld. 20 mld mniejszego deficytu pochodzić będzie ze zmniejszenia składki do OFE, niespełna 1 mld z większych dochodów własnych PFRON (z 3,5 mld do 4,3 mld, pięknie), 7 mld ze zwiększenia o 2 punkty procentowe składki rentowej. Wszystkie poprawki do budżetu autorstwa PiS były odrzucane praktycznie bez dyskusji
 
6. Zmiana Prezes UKE. Sejm powołał na wniosek premiera Tuska panią Magdalenę Gaj na stanowisko Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zakończyło to pracę dotychczasowej Prezes – powołaną w okresie rządów PiS Annę Streżyńską. Nowa prezes UKE została powołana, pomimo tego, że odpowiedzialna jest z zaniedbania legislacyjne mogące grozić pozwaniem Polski przez Komisję Europejską do ETS. Premier ani Minister Boni nie odpowiedzieli na pytania dotyczące powodów zmiany dotychczasowej Prezes UKE. Zakończyła misję bez możliwości złożenia Sejmowi sprawozdania ze swojej pracy, pomimo gigantycznych sukcesów: szacuje się, że dzięki jej działaniom w kieszeniach użytkowników telefonów i internetu zostały 23 miliardy złotych! Głosowaliśmy przeciw tej zmianie, uważaliśmy, że Streżyńska jest dobra i nie ma co dokonywać zmiany, zwłaszcza na osobę mającą problemy z realizacją obowiązującego prawa. 
 
7. Składka rentowa. Od 1 lutego 2012 r. weszła uchwalona w trybie pilnym ustawa podnosząca składkę rentową. Niespodziewana przez przedsiębiorców podwyżka obciążeń z tytułu składki rentowej wyniosła aż 44% (z 4,5 % do 6,5%). W samym 2012 r. zapłacą więcej składek o 7 mld zł, a w ciągu czterech lat tj. 2012 – 2015 o ponad 35 miliardów zł. Składkę podniesiono pomimo tego, że raport NBP o kondycji sektora przedsiębiorstw w IV kw. 2011 r. wyraźnie wskazał, że „31,2% badanych przedsiębiorstw zadeklarowała, że podejmie działania mające na celu przerzucenie na pracowników częściowo lub w całości kosztów wzrostu składki rentowej o 2 p.p. (m.in. poprzez renegocjację wynagrodzeń, zmniejszenie premii lub zwolnienia), co wraz z oczekiwaną niską dynamiką zatrudnienia będzie miało negatywny wpływ na dynamikę konsumpcji w najbliższych kwartałach". Głosowaliśmy przeciw tej zmianie. Co więcej, posłowie PiS złożyli wniosek o zbadanie zgodności ustawy podnoszącej składkę rentową do Trybunału Konstytucyjnego. Jako mniej szkodliwą alternatywę dla podnoszenia obciążeń fiskalnych pracy wskazaliśmy podatek bankowy. Projekt ustawy naszego autorstwa w tym zakresie został odrzucony bez dyskusji w pierwszym czytaniu. 
Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale