- Choć nie skonkretyzował: po której wojnie ... ?
A jakież to były triumfalne oświadczenia części polityków PiS o "wielkim sukcesie" wizyty Prezydenta Polski w Białym Domu!
Sam najbardziej zainteresowany (w ogłoszeniu swojego pierwszego sukcesu dyplomatycznego) oświadczył w rozmowie z polskimi dziennikarzami, że podczas spotkania w Białym Domu Trump dał Polsce gwarancję bezpieczeństwa i podkreślił polsko-amerykańską sojuszniczą współpracę w dziedzinie wojskowej.
- "Poczytuję to za duży sukces tego spotkania w obliczu dyskusji o przesuwaniu wojsk amerykańskich" – dodał Nawrocki 3 września.
Tymczasem 18 września Trump sprecyzował swoje obietnice na odległy czas powojenny
- Wspieramy wywiadowczo, ale kiedy mówiłem o pomocy lotniczej, to chodziło mi o to, że po wojnie - powiedział Donald Trump
Wypowiedział się też o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony
- Nie mogę skomentować, czy to była pomyłka, czy nie. Nie powinno ich tam być, bądźmy szczerzy. Ale podobno zostały wyłączone. Dzisiaj można wyłączać drony. Świetnym sposobem ataku na drona jest wyłączenie go, a one spadają wszędzie. Więc miejmy nadzieję, że tak było..."
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-09-18/trump-o-pomocy-polsce-chodzilo-mi-o-to-ze-po-wojnie/
Podobno "president Nałroki" specjalnie zadzwonił do Donalda Trumpa, aby wszechstronnie poinformować go o wtargnięciu około 21 rosyjskich dronów na terytorium Polski i prosić go o wsparcie przeciw takim prowokacyjnym atakom Rosji Putina. Mieli rozmawiać (obydwaj po angielsku?) przez kilkanaście minut o tej sprawie. Od tej rozmowy PotUS Trump kilkakrotnie zasugerował publicznie, że te rosyjskie drony w Polsce to była pomyłka ("mistake").
Czy to Karol Nawrocki zasugerował Trumpowi wątek pomyłki?, czy tylko nie potrafił wytłumaczyć swojemu bardzo już staremu amerykańskiemu rozmówcy, że to ewidentnie zamierzone działanie sowieckich (jak mawiał Zbigniew Brzeziński) prowokatorów ?
Dodatkowy zbiornik paliwa przedłużający zasięg lotu dronów "Gerbera" skierowanych na Polskę jest tego niezbitym dowodem. Wcześniej, wśród setek i tysięcy takich dronów odnalezionych na Ukrainie, Białorusi i Rumunii nie stosowano tego dodatkowego zbiorniczka w dziobie letadla
An additional flexible fuel tank in a Russian Gerbera drone that crashed in Poland on September 10, 2025. Photo credits: @MJMarszalkowski
Prowokacyjne i rozpoznawcze cele tego rosyjskiego wtargnięcia na terytorium Polski i NATO są dla każdego rozumującego oczywiste.
Może Karol Nawrocki zbyt słabo włada językiem angielskim, aby obywać się bez tłumacza w tak ważnych dla bezpieczeństwa Polski rozmowach?
Krzysztof Wojczal jak zwykle pociesza - i za to Go lubimy!



Komentarze
Pokaż komentarze (16)