Jeśli PO wygra wybory, Balcerowicz i Buzek wrócą do rządu - odkrył "Wprost". Być może... acz szczerze wątpię. Natomiast wiem na pewno, kto na puszczeniu tej pogłoski zyska.
Jutro pewnie usłyszymy dementi zainteresowanych - ale to już niewiele zmieni. Wiadomość pójdzie w naród i odbierze PO ileś tam głosów chwiejniejszego elektoratu. Co więcej, lista pewnie zacznie żyć własnym życiem i obrastać w nowe, udoskonalone warianty. Podpowiadam pierwszy i oczywisty: ministrem spraw zagranicznych z ramienia PO może przecież zostać Erika Steinbach, ministrem spraw wewnętrznych generał Kiszczak, zaś ministrem skarbu Bogusław Bagsik.
Ciemny lud wszystko kupi, jak mawia Jacek Kurski.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)