W całym tym ambarasie, związanym ze zmianą na liście leków refundowanych, zastanawia mnie co dokładnie ministerstwo negocjowało?
Przekaz medialny rozumiem: Ministerstwo Zdrowia negocjowało z "koncernami" listę leków ale po co to negocjowali nikt nie tlumaczy. Nachodzi mnie taka myśl: koncerny wraz się zmówiły i podniosły ceny leków i dlatego ministerstwo było zmuszone dokonać zmian na liście leków refundowanych. To by tłumaczyło zamieszanie i zwyżkę cen ale....
W przestrzeni medialnej nie istnieje przekaz o podwyżce cen leków produkowanych przez medyczne koncerny.
Więc po co ministerstwo z nimi rozmawiało o cenach? Przecież mogło być jak dotychczas. Ewentualnie jakieś drobne zmiany cen kilku leków a tu cała rewolucja!
Skoro więc to nie owe koncerny podniosły ceny to kto je podniósł? Podniósł w sensie zmniejszenia refundacji do nich czyli oszczędzania budżetu NFZ kosztem pacjentów. Można to było zrobić inaczej: podnieść ludziom składkę na Fundusz i na to samo by wyszło. Tyle, że pijarowo to by brzmiało jak "kolejna podwyżka podatków" - a po zwiększeniu akcyzy i innych danin nie wyglądałoby to dobrze na naszej zielonej wyspie zarządzanej przez znanych na całym świecie ze swej skuteczności liberałów Donalda Tuska
I to jest najważniejsze pytanie: kto podniósł ceny leków i z kim naprawdę negocjował Arłukowicz? Wydaje się, że nie z żadnymi tam "koncernami" ale z Rostowskim a nawet z Tuskiem!
Przecież to wszystko się jakoś uspokoi. Lekarze i farmaceuci z ministerstwem się dogadają ale...ceny płacone przez astmatyków, cukrzyków i chorych na raka zostaną! Niestety tylko na dwa miesiące. Jak zapewniał min. Arłukowicz.
Później pewnie będzie kolejna podwyżka. Chorzy zapłacą albo niech zdychają! Zawsze jest jakiś wybór!
Politykę traktuję w krzywym oku a nawet z przymrużeniem ucha... Burza nadchodzi... „żadne społeczeństwo, w którym istnieje przestępstwo zniewazenia wladzy (czy innej osoby publicznej) nie jest, bez względu na to, jakie są inne jego cechy, społeczeństwem wolnym”. Harry Kalven (najwybitniejszy konstytucjonalisyta amerykański) Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej." - dyrektywa Stalina z 1943 r. :-) "Język Polski to język ciągłej konspiracji. Dokąd my żyjemy, okiełznać się go okupantowi nie da." Wislawus "Przysięgam Polakom, że każdy kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie przeze mnie osobiście wyrzucony". Donald Tusk 2007. „Rodziny Gosiewskiego, Kurtyki i Wassermanna powinny zapłacić za niepotrzebne ekshumacje. Nie może być tak, że tego rodzaju żądania rodzin będą obciążały Skarb Państwa”. Niesiołowski Stefan „Najlepszym sposobem na kontrolowanie opozycji jest bycie jej przywodca”.Wlodzimierz Ilyicz Lenin
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (1)